Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2019

NIE dla tolerancji!

Niech ztąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi! Nie może mnie nie interesować i nie boleć to co dzieje się w naszym kraju. Karygodne jest promowanie LGBT, a jeszcze bardziej zapoznawanie z tą ideologią dzieci. Jeszcze raz powtarzam NIE dla kolorowej zarazy w Polsce – w przestrzeni publicznej i szkołach. Podobno statystyki mówią, że 90% Polaków jest ochrzczona i wierząca. Patrząc na tą liczbę, można pomyśleć, że większość z nas na serio traktuję przykazania Boże. A tak się nie dzieje, grzeszac w nadziei miłosierdzia Bożego i popełniając grzech wołający o pomstę do nieba – grzechy homoseksualne. W erze cielesności, grzech nieczystości stał się bardzo powszedni i łatwo z niego się usprawiedliwiamy. Bóg jest sprawiedliwy, a za dobro  wynagradza, ale za zło karze. Piekło istnieje. To, że w zachodnich krajach Europy księża mają zakaz mówienia o Szatana i piekle, nie oznacza, że tego nie ma.  Dla wyjaśnienia.  Nie potępiam człowieka, żadnego. Potępiam ...

modlisz się?

Modlitwa jest konsekwencją wiary. Nadaje większą moc wierze. Obie są ze sobą doskonale zjednoczone. To o co prosimy na modlitwie, powinno nam pomagać w byciu lepszymi, bez tego nie bylibyśmy pobożniejsi, ale zachłanni i wyniośli. Gdy modlimy się o zdanie egzaminu lub o chłopaka, bądź dziewczynę, zastanówmy się czy pomoże nam to lepiej wypełnić wolę Bożą. Możemy prosić o dobra materialne, zdrowie nasze lub kogoś cierpiącego albo o rozwiązanie trudnej sytuacji. Gdy żyjemy wiarą i cechuje nas jedność życia, rozumiemy względności dóbr materialnych i dóbr ludzkich. Jezus jest zawsze ostatecznym celem naszych modlitw. Nawet gdy prosimy o dobra ziemskie, które nigdy nie powinny nas oddalać od Niego.  Bogu jest miła modlitwa w potrzebach duchowych, zarówno własnych, jak i naszych bliskich. Módlmy się wiele za tych, z którymi codziennie się spotykamy, aby zbliżyli się do Pana. Powinniśmy dużo modlić się za członków naszej rodziny, za przyjaciół!  W październiku nie prze...

avanti

Jezus podczas swojej ostatniej podróży do Jerozolimy przechodził przez Samarię i Galileę. Gdy wszedł do pewnej wsi, wyszło Mu naprzeciw dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka, w pewnej odległości od Nauczyciela i towarzyszącej Mu grupki, ponieważ prawo zabraniało tym chorym zbliżać się do ludzi. Wśród chorych znajdował się Samarytanin, chociaż Żydzi i Samarytanie unikali kontaktów z powodu odwiecznej nienawiści między tymi narodami. Połączyło ich nieszczęście. Wtedy głośno zawołali, bowiem znajdowali się daleko. Poprosili Jezusa: Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami . Prosili o Jego miłosierdzie. Chrystus im współczuł, ale i wymagał . Polecił im wyjść, pokonać trud drogi przez pustynię. Dla schorowanych ludzi było to bardzo trudne. Polecił im pokazać się kapłanom, według prawa, to właśnie oni mieli potwierdzić ich uzdrowienie. Posłusznie wyruszyli, jak gdyby już byli uzdrowieni. Dzięki swojej wierze i uległości zostali wyzwoleni z choroby.  Uczą oni nas, jak mamy...

wierzyć?

Zatrzymajmy się dzisiaj nad greckim słowem – pisteuo , podstawowymi znaczeniami tego słowa to mieć wiarę, okazywać zaufanie, być mocno do czegoś przekonanym. Dany termin dotyczy również posłuszeństwa. Przekonuje o tym autor Listu do Hebrajczyków w jedenastym rozdziale. Wierzyć znaczy być posłusznym. Apostoł Paweł w Rz 1,8 i 1 Tes 1,8 naucza tego samego. Mówi ponadto o posłuszeństwie wiary.  Posłuszeństwo Bogu to niezbędny fundament dla zaufania (wiary). Nie wystarczy wierzyć w Boga. Należy pójść znacznie dalej i uwierzyć Bogu. Tak jak zrobiła to św. s. Faustyna Kowalska – Jezu ufam Tobie. O ten dar wiary proszą Jezusa apostołowie – Panie przymnóż nam wiary. Kiedy zbliżają się do Jerozolimy, gdzie rozstrzygnie się los Pana. Czują, że powinni przejść do głębokiego zaufania, czego nie można uczynić bez Jego pomocy. Jezus to potwierdza i wyjaśnia na czym polega ich misja. Wiara, o która proszą, nie służy tylko im, lecz ma umacniać panowanie Boga w świecie. Na pr...