Nie tylko w świecie polityki, aktorów, piosenkarzy mamy vipów. Biblia też ich posiada – np. ubogą wdowę z Sarepty Sydońskiej (por. 1 Krl 17,8-16) i trędowatego Naamana (por. 2 Krl 5,1-27). Historia sanktuariów maryjnych, w Polsce i na świecie to w rzeczywistości historia ludzi prostych, ubogich, często dzieci. To one, ku zdziwieniu wszystkich stają się głosem Boga i znakiem nadziei. Tak było w przypadku bł. Juana Diego z Guadelupe, świętych Dzieci z Fatimy czy z La Salette. Tekst ewangelii nawiązuje do Starego Testamentu. Bóg wybiera ludzi w sposób tylko dla Siebie wiadomy. Można byłoby rzec, że robi to na przekór ludzkim oczekiwaniom. W przypadku dzieci z La Salette, które pochodziły z rodzin religijnie zaniedbanych. Za św. Pawłem można by było powtórzyć - „gdzie wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska” (Rz 5,20). Bóg przychodzi przez ludzi, którzy budzą w nas wiele wątpliwości – było tak np. z św. s. Faustyną Kowalską. Dla Boga, każdy człowiek bez wyjątku je...