Bóg nas stworzył, powołał do istnienia bo tak chciał.
Pragnie byśmy byli szczęśliwi. Nie zapominajmy, że po męce, śmierci (piątku)
jest czas na refleksję (sobota) i radość zmartwychwstania (niedziela).
Bez śmierci nie ma zmartwychwstania.
Nosimy krzyżyki na szyi, kolczyki, na ubraniach etc. a tak
mało z nas chce dobrowolnie wziąć krzyż na swe ramiona.
Bóg na serio pragnie naszego szczęścia. Nie bój się powierz
Mu swoje życie: Boże wprowadzam Twoje królestwo do mojego życia.
Posłuszeństwo ma ogromną moc. Posłuszeństwo
przełożonym, rodzicom (o ile jest zgodne
z naszym sumieniem) ma większą wartość niż godziny modlitw. Jezus się wszystkim
zajmie, pod warunkiem, że my damy z siebie wszystko.
Poprzez nieposłuszeństwo pierwszych ludzi zło wkradło się na
świat. Stając w prawdzie, musimy uświadomić sobie i przyznać się – jestem
grzesznikiem (por. Łk 5,8b). potrzebuje
lekarza – Chrystusa.
Przypomnijmy sobie pięć warunków dobrej spowiedzi:
- rachunek sumienia,
- żal za grzechy,
- mocne postanowienie poprawy
- spowiedź szczera
- zadość uczynienie Panu Bogu i bliźniemu.
Spowiedź to jeden z najtrudniejszych sakramentów. Mając
stałego spowiednika jak ja ciężko jest wracać z tymi samymi grzechami, a
jeszcze ciężej gdy spowiedź jest regularna i odbywa się co dwa tygodnie. Dla
Boga nie ma rzeczy niemożliwych. On z każdego zła, cierpienia potrafi i chce
wyprowadzić dobro i szczęście. Wstyd przy spowiedzi jest czymś naturalnym.
Grzech w spowiedzi nie jest najważniejszy, ważniejsze jest jego odrzucenie i
nawrócenie. Zwrócenie się w stronę Boga, zażyła z Nim relacja. Tylko to
przemieni nasze życie. Św. Augustyn mówił: ten kto wyznaje swoje grzechy, już
działa razem z Bogiem. Bóg osądza Twoje grzechy jeśli Ty także je osądzasz
jednoczysz się z Bogiem. Nie zapominamy, że kapłan to też człowiek, który
narażony jest na pokusy. W konfesjonale jest pośrednikiem, narzędziem
Boga. Kapłan otrzymał wielki dar –
pracuje w Jezusie, jest w Nim zjednoczony. Zasługuje (kapłan) na szacunek
penitenta, szacunek wyrażający się w przyjmowaniu rad i zadanej pokucie. Należy
modlić się za kapłanów, spowiedników i za tych którzy idą do spowiedzi; aby
mogli ją dobrze przeżyć.
Na koniec przypomnijmy sobie jeszcze siedem grzechów
głównych:
- pucha
- chciwość
- nieczystość
- nieumiarkowanie w jedzeniu i picu
- zazdrość
- gniew
- lenistwo
z darem modlitwy
br. Piotr MARIA Natyna OFMConv

Komentarze
Prześlij komentarz