Wszystkim nam
brakuje szczęścia!
Dość często słyszymy pytanie: jesteś szczęśliwa/szczęśliwy. Szukamy
szczęścia bojąc się cierpienia. Nie potrafimy przyjąć bólu, trudnych sytuacji,
które Bóg na nas dopuszcza. Zapominamy o jedynym prawdziwym źródle szczęścia,
jakim jest Bóg.
Błogosławiony znaczy szczęśliwy. Radość, szczęście to jeden z
owoców Ducha Świętego (por. Gal 5,22) przedziwny paradoks, błogosławimy znakiem
krzyża. Znakiem cierpienia, ale i również a przede wszystkim odkupienia. Wszyscy
możemy błogosławić, życzyć bliźniemu szczęścia.
Zawsze tak nie będzie! Nic nie trwa wiecznie.
Często słyszę pytanie czy jestem szczęśliwy w zakonie. Z pełną
świadomością i odpowiedzialnością mogę odpowiedzieć: TAK- jestem szczęśliwy. Owym
źródłem szczęścia jest Jezus. Codzienna eucharystia, modlitwa wspólnotowa i
indywidualna, adoracja Najświętszego Sakramentu, sakrament pokuty i pojednania i
spotkanie z drugim człowiekiem, współbratem – oto główne źródła szczęścia.
Bóg jedynym źródłem szczęścia.
Nie zapominajmy o Bogu. On nas stworzył, chciały byśmy żyli i
byli szczęśliwi. Przez swoją pychę i egoizm jesteśmy nieszczęśliwi. Bóg zsyła
na nas cierpienie i ból by zwrócić naszą uwagę na coś istotnego. On nas kocha.
Co o szczęściu myślą i jak g rozumieją inni:
Moim zdaniem szczęście można pojmować na wiele sposobów. Dla jednych to dobra impreza, bycie w centrum, dla drugich to najlepsze oceny, a kolejni maja jeszcze inne priorytety. Dla mnie szczęście to nic innego jak po prostu relacja z Bogiem, moją rodziną i przyjaciółmi. To rozmowy i czas spędzony wspólnie.
Kasia
Każdej i każdemu z Was, którzy to czytacie, życzę szczęścia. Szczęścia prawdziwego, którego powodem może być jedynie Bóg. Zaspokajanie jedynie swoich zachcianek, tym co proponuje nam świat jest egoistyczne i prowadzi o ile już nie jest grzechem.
z darem modlitwy
br. Piotr MARIA Natyna OFMConv

Komentarze
Prześlij komentarz