Na progu Wielkiego Postu, w środę popielcową słyszeliśmy
wezwanie do nawrócenia (aklamacja przed ewangelią, por. Jl
2,13). Zostaliśmy stworzeni i powołani do świętości, zażyłości z Jezusem (por.
Gaudete et exsultate nr 1; Rdz 17,1).
Nawracajcie się i wierzcie w
ewangelię!(Mk 1,15)
Jezus wzywa nas byśmy zmienili myślenie, odnosili
się do ewangelii. Warto pytać – co Ty byś Jezu zrobił na moim miejscu?
Ewangelia daje nam doskonały schemat rozeznawania. Ale… jeszcze zanim o
nawróceniu. Po pierwsze trzeba uznać, że jest się grzesznikiem i potrzebuje się
nawrócenia, łaski Pana naszego Jezusa Chrystusa. Prośmy o wstawiennictwo
Maryję. Wierzyła w Swojego Syna. Wiedząc, że nie ma On wina na weselu, zwraca
się do Niego – nie mają wina, do sług – uczyńcie co wam powie. Wierzyła, że
Jezus zaradzi temu problemowi (por. J 2,1-11).
Nasze nawrócenie powinno przejawiać się w postępowaniu. Drzewo poznajemy po owocach tak ,jak człowieka po
efektach jego pracy. Po tym, co i jak mówi, i robi (por. Mt 7,16- 18).
Ja w swoim życiu nie przeżyłem spektakularnego nawrócenia.
Nie mogę go podzielić na to, co było przed i po nawróceniu. Za to, za łaskę
wiary w Chrystusa dziękuję Bogu. Jest wiele świadectw nawrócenia. Warto je
słuchać i wyciągać wnioski, gdzie i z kim będziemy bardziej szczęśliwi.
Verba docent, exempla
trahunt – słowa uczą, przykłady
pociągają.
25 marca będziemy obchodzić Uroczystość
Zwiastowania Pańskiego. Maryja dowiedziała się, że zostanie Matką Syna
Bożego. Wypowiedziała święte TAK na wieki. Przyjęła plan Boży,
przyjęła z miłością Miłość, którą nosiła dziewięć miesięcy pod Swoim sercem.
Niepokalana. Sam Bóg uczynił Ją skarbem drogim. Swojego Syna los Jej powierzył.
Prośmy Maryję, by prowadziła nas do Swego Syna – Naszego Pana i Króla.
Życie każdego człowieka (bez wyjątku) zaczyna się od
poczęcia – połączenia plemnika z
komórką jajową w łonie kobiety. Bóg chciał, by każdy człowiek przyszedł na ten
świat i się narodził. Przerażające są statystyki aborcji- zabójstw
nienarodzonych, chociażby w ubiegłym roku.
Zachęcam do modlitwy za poczętych, a nienarodzonych. O
odwagę dla nieodpowiedzialnych, młodych, przyszłych rodziców. Myślmy, każdy
czyn ma swoje skutki.
Zapraszam do duchowej adopcji dziecka poczętego. Jest to modlitwa, która trwa dziewięć miesięcy (od Zwiastowania do Narodzenia Pańskiego). Polega na codziennym odmawianiu jednej tajemnicy różańcowej – radosnej, bolesnej, światła lub chwalebnej (Ojcze nasz i 10 Zdrowaś Mario) oraz modlitwy w intencji dziecka i jego rodziców. Do modlitwy można dołączyć dobrowolne postanowienie (np. post, propagować inicjatywę etc.)
Oto modlitwa, którą odmawia się w każdy dzień: Panie Jezu, za wstawiennictwem Twojej Matki Maryi, która urodziła Cię z miłością, oraz za wstawiennictwem św. Józefa, „Człowieka Zawierzenia”, który opiekował się Tobą po urodzeniu, proszę Cię w intencji tego nienarodzonego dziecka, które znajduje się w niebezpieczeństwie zagłady i które duchowo adoptowałem. Proszę, daj rodzicom tego dziecka miłość i odwagę, aby zachowali je przy życiu, które Ty sam mu przeznaczyłeś. Amen.
z darem
modlitwy
br. Piotr MARIA
Natyna OFMConv

Komentarze
Prześlij komentarz