Przejdź do głównej zawartości

ciemno, mokro, boleśnie


ciemno, zimno, mokro, nieprzyjemnie

Był piątek godzina 20.00 w Kościele św. Józefa na Podgórzu w Krakowie rozpoczyna się msza święta. Przewodniczy jej ksiądz Jacek WIOSNA Stryczek. Po mszy wiele (cały kościół ludzi) wychodzi na Ekstremalną Drogę Krzyżową.


Po co?

Wychodzą, bo chcą spotkać Jezusa w bólu, cierpieniu i drugim człowieku. W drugim, z którym idąc nie rozmawiają, ale obecność daje poczucie bezpieczeństwa. Wychodzą by samemu w ciszy rozważać stacje drogi krzyżowej, modlić się i zastanawiać nad własnym życiem. Wychodzą w konkretnych intencjach. Owoce modlitwy, rozważań podczas nocy spędzonej z samym sobą w ekstremalnych warunkach (zimnie, deszczu, śniegu) nie od razu są widoczne. Potrzebna jest cierpliwość.

Ekstremalna Droga Krzyżowa pomaga w poznaniu samego siebie. Podczas wielogodzinnego marszu nocą, przez las człowiek ma czas i jest w stanie odpowiedzieć sobie na wiele egzystencjalnych pytań. Jest w stanie sprawdzić jak zachowa się w ekstremalnych warunkach, ale zawsze pozostanie przestrzeń której nie jest w stanie poznać. Zawsze pojawi się moment, sytuacja i odpowiedź na nie której nie będzie w stanie wyjaśnić. Znamy samych siebie na ile nas sprawdzono, to nie przeszkadza w poznawaniu i zgłębianiu wiedzy o samym sobie.

W tym roku wyszedłem po raz czwarty. Z Krakowa do Kalwarii Zebrzydowskiej, ok. 45 kilometrów. Wyszedłem by wyjść ze strefy komfortu, by modlić się i rozważać mękę Naszego Zbawiciela – Jezusa Chrystusa.

Poznając i zastanawiając się nad życiem pierwszych chrześcijan, zachwyciłem się nimi. Nie mieli oni telewizji, Internetu, ale mieli samych siebie i wciąż ich liczba rosła. Byli fajni. Bycie fajnym została nam dana i zadana. Z ludźmi fajnymi lubimy przebywać, rozmawiać, żyć tak jak oni. Fascynują i inspirują nas. zadajmy sobie pytanie: czy ja jestem fajny?    

Chcę bo jak mówi hasło EDK 2018 – „Droga (pięknego) życia” żyć z Jezusem. Życie jest darem od Boga, warto je przeżyć z Nim i je Mu ofiarować. Odtąd wielu głosi – nie warto żyć normalnie, warto żyć EKSTREMALNIE. Warto żyć niekonwencjonalnie, bez schematów, tak jak Jezus. Warto wyjść ze strefy komfortu, przespać się na podłodze, o trzeciej w nocy przeczytać fragment ewangelii i 15 minut nad nim pomedytować. Jezus mówi: kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. (Mt 10,38) W innym miejscu Pismo Święte mówi: skoro jesteś letni, i ani gorący, ani zimny, chce cie wyrzucić z mych ust. (Ap 3,16)
           
Każdy jest inny, niepowtarzalny w oczach Bożych i niech tak również przeżywa swoją wiarę. Nie zwracając uwagi na innych, nie naśladując ich. Każdy jest cudem dla Boga, jest najważniejszy. Bóg których kocha tych też doświadcza. Nie ma zmartwychwstania bez śmierci. Nie ma radości bez smutku, nie ma pięknego życia bez trudności, zmagań i dźwigania własnego krzyża dnia codziennego. 

z darem modlitwy
br. Piotr MARIA Natyna OFMConv


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

obecny?

Modlitwa. Dialog, rozmowa z Bogiem. Nie jest ona jakimś zaklęciem, lecz prawdziwą i żywą relacją z miłującym nas Bogiem Ojcem. Dzięki modlitwie możemy wejść w szczególny rodzaj bliskości z Tym, który nas stworzył. Do Boga możemy zwracać się jak do naszego Ojca ziemskiego. On przyjmuje nas, jak Swoje dzieci. Zatem warto pamiętać, że zanim modlitwa stanie się prośbą, winna być najpierw pełną miłości modlitwą uwielbienia i dziękczynienia, jak mówi Pismo Święte, w każdym położeniu winniśmy dziękować, a wszystko cokolwiek czynimy, czyńmy na chwałę Bożą. Czym dla mnie jest modlitwa? Jak często i chętnie się modlę, czy nie zagaduję Boga na modlitwie prosząc Go, by realizował moje plany i recepty? Zakończyło się 32 Franciszkańskie Spotkanie Młodych, na Kalwarii Pacławskiej. Tegorocznym hasłem spotkania było – „Obecność”. Bóg obecny jest ciągle w naszym życiu, nawet wtedy gdy wydaje nam się, że Go nie ma. Jemu zależy na Tobie i mnie. Kocha nas miłością nieograniczoną. Na spotkanie...

Oblubienica i Duch

Dobiega końca miesiąc sierpień wypełniony wspomnieniami Maryi Panny. W tym wspomnienie Jej zaśnięcia i wniebowzięcia. Miesiąc w którym wyruszają pielgrzymki piesze do sanktuarium maryjnego na Jasnej Górze. Czy Ty w minionym miesiącu odwiedziłeś/aś jakiekolwiek sanktuarium poświęcone Niepokalanej? Czy modliłeś się, rozmawiałaś z Maryją? Czy odmówiłeś różaniec? Codziennie usiłujemy czynić swoje życie wygodniejszym. Ułatwiamy sobie na każdym kroku, tylko żeby się nie zmęczyć, a już na pewno nie spocić. Wszelkie wynalazki, automatyzacja odciążają nas w pracy. Mimo to wszystko nieustannie odkrywamy satysfakcję płynącą z trudu i zaangażowania. Dumni z siebie jesteśmy gdy przejdziemy setki kilometrów w pielgrzymce, bądź ok 50 w nocy podczas Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. Wysiłek i poświęcony na niego czas pozwalają nam poznać siłę naszego ducha. Duch i ciało wzajemnie się wspierają i nie można ich oddzielać. W dniach 20 – 23 sierpnia w Zwierzyńcu odbył się 9 exodus młodych....

życzę..

  Falami sprzecznych myśli szarpany jak burzą chwiał się i gubił Józef. Patrząc na Ciebie, dotąd nietkniętą od męża, snuł ciemny domysł o tajemnym związku, o Nienaganna. Lecz pouczony od Ducha Świętego o tym poczęciu, zawołał: Alleluja! Akatyst, Kontakion 4. „Witaj, matko Baranka i Pasterza”. Pierwszy werset z czwartego ikosu wprowadza nas w tajemnicę Bożego Narodzenia. Ta, w Betlejem, gdzieś na uboczu poza miastem, porodziła Syna. Fakt ten poruszył całą okolicę. Czy Ciebie również? Pierwsi do Baranka Bożego, który miał i zgładził grzechy świata przybyli pasterze. Ufam, że tegoroczny adwent dobrze przeżyłeś. Sam musisz odpowiedzieć sobie na to pytanie. Co w tym czasie było najważniejsze? Czy zbliżyłeś się do Jezusa poprzez sakrament pokuty i pojednania, eucharystii, lekturę Pisma Świętego? Czy zmarnowałeś czas na siedzenie przed ekranem smartfona bądź telewizora. Oto On, oto nadchodzi! Już niebawem będziemy świętować Narodziny Naszego Pana i Zbawcy! Życzę Ci byś ...