Smutek, zażenowanie, zdenerwowanie,
szok. Różne emocje wywołuje w nas to co dzieje się w Polsce, na portalach
społecznościowych i serwisach informacyjnych oraz w telewizji. Oskarżamy,
obmawiamy, oceniamy ludzi, kapłanów. Kto pomodlił się chociaż za jednego oprawcę, który
dopuścił się tych strasznych czynów? Kto pomodlił się za ofiarę takiego
kapłana?
Gdzie był człowiek? Gdzie był Bóg
gdy to się działo? DLACZEGO Bóg do tego dopuścił?
Każdy z nas ma wolną wole.
Mężczyzna przyjmujący święcenia kapłańskie nie jest „zwolniony” z pokus. Z
chwilą święceń one cudownie NIE znikają. Jeszcze bardziej jest narażony na
pokusy i ataki Szatana. NIE bronię oprawców. Zapraszam do modlitwy za
wszystkich kapłanów. Oprawcy muszą ponieść konsekwencje swoich złych wyborów.
Niech nasza modlitwa za kapłanów, biskupów i papieża nie ogranicza się do wspomnienia
przez celebransa imienia papieża i ordynariusza miejsca podczas Modlitwy
Eucharystycznej na Eucharystii. Modlimy się w intencjach, za to co modli się
sam papież. Kto modli się za samego papieża i biskupa swojej diecezji?
Nastały trudne czasy. Czas
wyboru. Dla letnich (por. Ap 3,16) może być to ostateczny czas wyboru. Módlmy
się za siebie nawzajem. Niech nikt nie zostanie wypluty z Bożych ust! (por. Ap
3,16)
Kto nie bierze swojego krzyża,
doświadczeń a idzie za Chrystusem, nie pasuje do Niego (por. Mt 10,38)
My, katolicy zobowiązani jesteśmy
do obrony krzyża! Od wschodu na zachód, z południa na północ! Nie wstydźmy się
Chrystusa, każdego dnia za wiarę w Niego giną ludzie na całym świecie.
Miejmy odwagę uczynić znak krzyża na swoim ciele w miejscu publicznym. Miejmy odwagę zwrócić uwagę osobie która źle postępuje, uczynić uczynek miłosierdzia - nieumiejących pouczać, wątpiącym dobrze radzić. Kto się zaprze Jezusa, Ten zaprze się go w Niebie przed Ojcem (por. Mt 10,33).
Kapłani to latające samoloty, tysiące lata wysoko, znam wielu "świętych" kapłanów. Nikt o nich nie mówi, gdy jeden upadnie krzyczy cały świat.
Pokornie proszę o modlitwę, a ze
swojej strony obiecuje to samo.
br. Piotr MARIA Natyna OFMConv

Naprawdę się cieszę, że kiedy świat krzyczy, ktoś przypomina o ciszy. Szczególnie o ciszy na modlitwie, kiedy to Bóg może mówić, bo nikt Go już nie przekrzykuje. Konieczna jest właśnie modlitwa, o której wspomniałeś, bo potrzebujemy silnych, wspaniałych kapłanów przez których ręce może przychodzić do nas żywy Chrystus na Eucharystii, to niezwykły cud. Jak zwykle jestem wdzięczna za twoją pracę, dziękuje ! Pozdrawiam cieplutko
OdpowiedzUsuń