Panie mów, bo sługa Twój chce słuchać! (por. 1 Sm 3,9).
Trzeba wszystko porzucić, by iść za Jezusem. Zaprzyj się
samego siebie (por. Mk 8,34). Odpuść. Wyprzyj się własnego ego, nie bądź
egoistyczny. Pomyślmy czasem o innych.
Jezus nie idzie tam gdzie Go nie chcą. Nie wchodzi w nasze życie, jeżeli Go
nie zaprosimy. To bowiem nie oznacza, że On się o nas nie troszczy. On chce
byśmy byli szczęśliwi. Kocha Ciebie miłością nieograniczoną (por 1Kor 13).
Jezus nie czyni nic złego tym, którzy o Nim zapominają i odwracają się od
Niego. On nie stworzył zła, jedynie dozwala na działanie jego, co jest skutkiem
naszych złych wyborów. Mamy wolną wolę.
Jezus daje konkretne wytyczne, by móc za Nim postępować. On w Swoim
ubóstwie nic nie posiada, nawet mieszkania. Nie troszczmy się zbytnio o rzeczy
przemijające, materialne (por. Mt 6,25-34).
To Jezus nas wybiera, nie my Jego. On uzdalnia powołanych, nie powołuje
uzdolnionych (powołanie to nie tylko życie zakonne czy kapłańskie). Nie martw
się jeżeli coś Ci nie wychodzi, najwidoczniej nie jest to dla Ciebie dobre i
nie przyniesie Ci to korzyści i pożytku. Bóg wie co jest dla nas najlepsze.
Wystarczy Go słuchać.
Nie rozpamiętuj przeszłości. Ona nie powróci. Przyszłość jest niepewna.
Zatroszcz się o teraźniejszość, co tu i teraz. Czytając Pismo Święte odnoś je
do siebie samej/samego i do tego co teraz (dzisiaj) przeżywasz (por.
Łk19,9b).
Wakacje w sumie już trwają, ale nie ma wakacji od Pana Boga. Pamiętajmy o
niedzielnej eucharystii oraz o lekturze Pisma Świętego.
z darem modlitwy
br. Piotr MARIA Natyna OFMConv

Komentarze
Prześlij komentarz