Pierwszy święty
Królowie noszą złote korony zdobione drogocennymi kamieniami i klejnotami, nasz Król – Jezus nosił koronę cierniową, która raniła Jego głowę. Nosił ją, bo nas kocha.
Dziś gdy wyznajemy wiarę w Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata, Kościół na tą uroczystość daje nam perykopę ewangelii św. Łukasza. Opowiada ona o wyszydzeniu Jezusa na krzyżu i o dialogu Jezusa z dobrym Łotrem. Jezus na krzyżu nie wyglądał jak król.
Jezus doznaje pogardy i upokorzenia. Jest przedmiotem pogardy ze strony ludu. Ludzie, którzy stali pod krzyżem, to tłum gapiów przyglądający się męce skazańca. Również żołnierze kpią z Jezusa. Oni nie wierzę w Jego moc. Nikt z tam obecnych nie rozumie o czym w istocie mówi napis na krzyżu głoszący prawdę o tym, że Jezus jest Królem.
Czy dziś nie jest podobnie? Jezus i wartości chrześcijańskie są wyszydzane i wyśmiewane. Ludzi opowiadających się po stronie Jezusa wyśmiewa się i uważa za zacofanych. Czyż nie jest to odrzucenie Jezusa jako Króla, odrzucenie prawa Bożego, które mówi, że życie ludzkie jest święte od poczęcia do naturalnej smierci? Co Ty myślisz o życiu ludzkim? Jakie prawo dajesz innym a może i sobie? Jak to się mówi, przerywanie ciąży, które w zasadzie jest niczym innym jak zabójstwem i ustawianiem siebie w miejsce Boga. Kogo czynisz królem, gdy nie stoisz na straży świętości życia? Kto dał prawo o decydowania o ludzkim życiu człowiekowi?
Jezus nie przyszedł znieść przykazań Bożych, ale je wypełnić. Wypełnił je wiernie, aż po krzyż. A Ty? Jak traktujesz przykazania Boże, czyli kodeks postępowania, który dał nasz Pan i Król?
Wiara i danie miejsca królowania w swoim życiu Boga, powinno być praktyką dnia codziennego. To przyznanie się do Jezusa, do wartości chrześcijańskich w tych środowiskach gdzie inni z tego szydzą i kpią. Nawet złoczyńca pogardzał Jezusem na krzyżu. Ale drugi, którego serce rozpoznało w Jezusie Zbawiciela przyznał się do swojej winy. Jezus przyjął jego wiarę i żal. Jak Król powiedział: "Dziś jeszcze będziesz ze mną w raju". Zwróćmy uwagę na dość istotne słowo- dziś. Dziś patrzymy na ukrzyżowanego Jezusa. Dziś możemy przyjmować Jego Ciało i Krew. Dziś możemy wyznawać, że jest On naszym Królem i Zbawicielem. Dziś możemy wyznawać, że zbawienie może stać się naszym udziałem. Może, ale nie musi. Wszystko zależy od nas. Wszystko zależy od tego co nosimy w sercu. Czy jest w nim pragnienie miłości, poznania Boga i przyjęcia Jego miłości?
Jezus pokonał wszelkie zło. Pokonał szatana, grzech i śmierć. Jest Królem i Panem. Nie rządzi prawem przemocy. Do niczego nie zmusza, On zaprasza. Zaprasza by przyjąć Jego miłość. By przyjąć Jego królowanie wystarczy do Niego przyjść, uznać swój grzech, prosić o przebaczenie i przyjąć dar miłości. Zmienić myślenie, nawrócić się. Ważne jest by stało się to dziś. Dziś przyjdź do Jeusa. Dziś otwórz serce. Dziś jest czas zbawienia. Dziś!
z darem modlitwy
br. Piotr MARIA Natyna OFMConv

Komentarze
Prześlij komentarz