Przejdź do głównej zawartości

narodzenie


Adwent, który dobiega końca w głównej mierze polega na tym, aby zbliżyć się do Niepokalanej, która w tym czasie nosi Jezusa w Swoim łonie. Nasze życie jest dłuższym adwentem, nb. oczekiwaniem na tę ostateczną chwilę, kiedy wreszcie spotkamy się z Panem i pozostaniemy z Nim na zawsze.  

Nie ma lepszej drogi przygotowania się do Bożego Narodzenia, jak towarzyszenie w tych dniach Najświętszej Maryi Pannie.  To Ona rozbudza w duszy radość, ponieważ, kiedy się do Niej zwracamy, prowadzi nas do Chrystusa. Mistrzyni nadziei. Maryja woła: błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia (Łk 1, 48). Podchodząc do tego czysto po ludzku zapytajmy: na czym opiera się jej nadzieja? Kim była dla współczesnych jej ludzi? Wielkie bohaterki Starego Testamentu tj. Judyta, Estera, Debora, zyskały ludzką sławę, zostały przez lud wysławione i wyniesione. Jakże różni się nadzieja Niepokalanej od naszej niecierpliwości! Często domagamy się od Boga, by nam zapłacił natychmiast za tę odrobinę dobra, którą uczyniliśmy. Kiedy pojawi się pierwsza trudność, narzekamy. Często jesteśmy niezdolni do kontynuowania wysiłku, do zachowania nadziei.   

Nie popadniemy w zniechęcenie gdy będziemy dzielnie znosić trudności i cierpienia. Ową postawę określa się jako brak wiary, wygodnictwo, oziębłość i nadmierne przywiązanie do dóbr ziemskich jako jedynych wartości. Zniechęcenie, jeżeli mu się  nie przeciwdziała, paraliżuje wysiłki czynienia dobra i pokonywania trudności. Zniechęcenie w dążeniu do własnej świętości pojawia się czasem na skutek braku silnej woli lub z obawy przed wysiłkiem. Czasem mogą zniechęcać nas pozorne niepowodzenia w walce wewnętrznej. Kto jednak czyni coś z miłości do Boga i dla Jego chwały, nigdy nie doznaje niepowodzeń. 

Za kilka dni zobaczymy Jezusa leżącego w żłóbku. Ten widok będzie dowodem miłosierdzia i miłości Bożej. Możemy wówczas powiedzieć, że w tą noc, Narodzenia Pańskiego wszystko w moim wnętrzu zamiera. Jestem z Nim twarzą w twarz, niema niczego poza Nim. On nic nie mówi, ale tam jest. On jest Bogiem, który mnie kocha. A jeżeli Bóg staje się człowiekiem i mnie kocha, jak mam Go nie szukać? Jak można tracić nadzieję, że się Go znajdzie, skoro On sam nas szuka? Odrzućmy wszystkie zniechęcenia.                       

Przed nami kolejne święta. Wiążą się one z największą w ciągu roku ilością tradycji, zwyczajów i celebracji. Już od paru, parunastu dni się do nich przygotowujemy. Robimy zakupy, prezenty kupujemy, ubieramy choinki, sprzątamy dom. Jak przygotowujemy się duchowo? Czy byliśmy na rekolekcjach, u spowiedzi? Czy aby spowiedzi dwa razy do roku nie traktujemy, tylko po to by na święta przyjąć Komunię Świętą, a potem wszystko wróci, zaczniemy żyć jak dotychczas? Spowiedź wiąże się z nawróceniem, czyli zmianą myślenia, zmianą postępowania. 

Nie zapominajmy, że święta to czas spędzony wśród najbliższych. Proszę Was by na stole, w wieczór wigilijny nie było butelek alkoholu i by nie poruszać tematów politycznych. 

Bóg się rodzi, chce się narodzić i w Twoim sercu, czy Mu na to pozwolisz? Codziennie, ilekroć uśmiechają się do koleżanki, kolegi, osoby mijającej na ulicy, jest Boże Narodzenie, ilekroć podajesz rękę drugiemu, jest Boże Narodzenie, ilekroć pomagasz słabszemu, bezdomnemu, jest Boże Narodzenie, ilekroć jesteś z drugą osobą, właśnie wtedy jest Boże Narodzenie.

z darem modlitwy 
br. Piotr MARIA Natyna OFMConv  

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

życzę..

  Falami sprzecznych myśli szarpany jak burzą chwiał się i gubił Józef. Patrząc na Ciebie, dotąd nietkniętą od męża, snuł ciemny domysł o tajemnym związku, o Nienaganna. Lecz pouczony od Ducha Świętego o tym poczęciu, zawołał: Alleluja! Akatyst, Kontakion 4. „Witaj, matko Baranka i Pasterza”. Pierwszy werset z czwartego ikosu wprowadza nas w tajemnicę Bożego Narodzenia. Ta, w Betlejem, gdzieś na uboczu poza miastem, porodziła Syna. Fakt ten poruszył całą okolicę. Czy Ciebie również? Pierwsi do Baranka Bożego, który miał i zgładził grzechy świata przybyli pasterze. Ufam, że tegoroczny adwent dobrze przeżyłeś. Sam musisz odpowiedzieć sobie na to pytanie. Co w tym czasie było najważniejsze? Czy zbliżyłeś się do Jezusa poprzez sakrament pokuty i pojednania, eucharystii, lekturę Pisma Świętego? Czy zmarnowałeś czas na siedzenie przed ekranem smartfona bądź telewizora. Oto On, oto nadchodzi! Już niebawem będziemy świętować Narodziny Naszego Pana i Zbawcy! Życzę Ci byś ...

Jezu, zmiłuj się!

W kulturze żydowskiej niewidomi, chromi oraz inni nie mogli wykonywać tradycyjnych zawodów. Mogli i utrzymywali się wyłącznie z żebractwa. Czynili to w okolicach ruchliwych dróg. Judaizm uważał za sprawiedliwe pomaganie im. Ludzie niewidomi uczyli się jedynie poprzez słuchanie. W owych czasach nie znali oni jednak Prawa (Tory). Pomimo, że chroniło ich prawo Mojżeszowe to nie byli szanowani jako ludzie pobożni. Niewidomi byli pozbawieni wszelkiej pozycji społecznej. W niedzielnej perykopie możemy przeczytać następujące słowa „Synu Dawida ulituj się nade mną” (Mk 10,47). Jest to pierwszy przypadek użycia mesjańskiego tytułu „Syn Dawida” względem Jezusa. Jest to również pierwsze rozpoznanie tożsamości Jezusa przez człowieka. Wcześniej czyniły to jedynie demony. Przychodzi tu na myśl tzw. modlitwa Jezusowa. Składa się ona z powtarzaniem, niczym mantra następujące zdanie – Panie Jezu Chryste, Synu Boga żywego, zmiłuj się nade mną grzesznikiem , lub podobne. Zawarta jest tu powszechnie zna...

przebacz (?)

  Jesteśmy wychowywani w kulturze chrześcijańskiej i często nie zdajemy sobie sprawy, co to oznacza, dopóki nie poznamy innych kultur. Historia Pawła z pierwszego czytania (Dz 9, 26-31) pokazuje, że w kulturę chrześcijańską wpisane jest bardzo mocno przebaczenie. Przebaczenie najgorszych błędów i czynów. Bóg jest miłosierny. Mamy przyzwolenie na niedoskonałość, pomyłki i błędy. Nie jest to jednoznaczne by grzeszyć w nadziei miłosierdzia bożego. Ta perspektywa może dawać odwagę do poszukiwań i eksploracji, bo jeśli zbłądzimy, mamy możliwość powrotu. Nie wszystkie kultury dają taką możliwość. W konfucjanizmie błędy ściągają hańbę na tego, kto zbłądził, a na jego rodzinę – wstyd. Bohater czytania z Dziejów Apostolskich zamiast zadośćuczynienia wybrał być może samobójstwo, aby oczyścić bliźnich z hańby. Jednak, nie musiał tego robić. Jeżeli męczą Cię błędy Twojej przeszłości, jeżeli wciąż uciekasz przed wstydem, to uświadom sobie, że już nie musisz tak żyć. Żyjesz w kulturze z najprost...