Przejdź do głównej zawartości

Niepokalana


Druga niedziela adwentu,
Uroczystość Niepokalanego Poczęcia 

Bóg nas stworzył jako istoty niepokalane, bez grzechu i wszystko, co człowiek otrzymał było wolne od zła. Tylko dzieło Stwórcy może być takie bardzo dobre. My ludzie, byliśmy niczym niezmąceni, obrazem i podobieństwem Boga. Niestety, ale zło było mocniejsze od naszej natury i daru wolności. Zostaliśmy win ciężarem przytłoczeni. Raj zamieniliśmy na padół łez. Grzech, który stał się nieodłącznym naszym towarzyszem, nie był w stanie unicestwić Bożego arcydzieła. Grzech nam zamknął drogę do Boga, ale nie zamknął drogi Boga ku nam. Będzie i jest to droga walki, ale i ostatecznego triumfu dobra nad złem. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie, a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono ugodzi cię w głowę, a ty ugodzisz je w piętę (Rdz 3,15).          

Niepokalanie Poczęta – odpowiedź Boga.

Tak jak na początku nieprawości i zła stał człowiek, tak u początku zwycięstwa dobra Bóg postawił człowieka. Maryja, zwykła dziewczyna z Nazaretu, która żyła prosto zwyczajnie jak my. Ona Boga na świat nam przyniosła i na ziemi, wśród łez, nowe dni zajaśniały. To właśnie w Niej Bóg przywrócił pierwotny obraz człowieka i uczynił Ją bramą, którą przyszedł do człowieka. Maryja wypełniła w Sobie tęsknotą za naszym prawdziwym obliczem. Gdyby Niepokalane Poczęcia oznaczało, że Maryja otrzymała boską naturę, cóż by nam pozostało oprócz uwielbienia i oddawania Jej czci. Bóg dał nam w Niej jednak najpiękniejszy wzór człowieczeństwa jakie było również udziałem ludzi zanim wyciągnęli ręki po zakazany owoc. Przytoczmy słowa św. Jana Pawła II: Chrystus obecny wraz ze Swoją Matką w polskiej Kanie stawia przed nami z pokolenia na pokolenie wielką sprawę wolności. Wolność jest dana człowiekowi od Boga jako miara jego godności. Jednakże jest mu ona równocześnie zadana. Wolność nie jest ulgą, lecz trudem wielkości. Wolności bowiem może człowiek używać dobrze lub źle. Może przez nią budować lub niszczyć. Zawiera się w jasnogórskiej ewangelizacji wezwanie do dziedzictwa synów Bożych. Wezwanie do życia w wolności. Do czynienia dobrego użytku z wolności. Do budowania, a nie do niszczenia. Maryja otrzymała od Stwórcy również ów dar wolności, którego nigdy nie wykorzystała wbrew Jego woli. Wolność Jej niepokalanego człowieczeństwa wyrażała się w tym jednym słowie – tak. 

Mówić „tak” jak Niepokalana      

Maryjo, jesteś po to, by Swym przykładem przypominać nam, że można powiedzieć tak i dojść do końca drogi bez cofnięcia owego tak, bez osłabienia jego wartości, pomniejszenia świeżości i całkowitości daru. Maryjo, całkowicie urzeczywistniłaś stwierdzenie z Psalmu 119: przysiągłem i postanawiam... Spraw, byśmy pamiętali, że Bóg jako pierwszy postawił swoją pieczęć pod przysięgą. Podpisał ją znakiem krzyża. Nasza przysięga jest odpowiedzią. Niepokalana, daj nam odwagi, byśmy powiedzieli – podtrzymuję to... dziś. Pozwól nam w momentach pokusy uchwycić się Twojego zdumiewającego „tak”, bez najmniejszego wahania; Twojego, oto ja, i nie zwątpić.         

Pokusa niewierność, a w konsekwencji grzech będzie nas prześladował do końca naszych ziemskich dni. Każdy człowiek – nawet najmocniejszy, najbardziej pewny siebie – potrzebuje dla dobra osobistego i społecznego wartości duszy kobiecej, aby mocny nie stał się tyranem. Maryjo!, my, Twoje dzieci, tak bardzo potrzebujemy dziś wartości Twojej duszy!          

z darem modlitwy 
br. Piotr MARIA Natyna OFMConv 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

życzę..

  Falami sprzecznych myśli szarpany jak burzą chwiał się i gubił Józef. Patrząc na Ciebie, dotąd nietkniętą od męża, snuł ciemny domysł o tajemnym związku, o Nienaganna. Lecz pouczony od Ducha Świętego o tym poczęciu, zawołał: Alleluja! Akatyst, Kontakion 4. „Witaj, matko Baranka i Pasterza”. Pierwszy werset z czwartego ikosu wprowadza nas w tajemnicę Bożego Narodzenia. Ta, w Betlejem, gdzieś na uboczu poza miastem, porodziła Syna. Fakt ten poruszył całą okolicę. Czy Ciebie również? Pierwsi do Baranka Bożego, który miał i zgładził grzechy świata przybyli pasterze. Ufam, że tegoroczny adwent dobrze przeżyłeś. Sam musisz odpowiedzieć sobie na to pytanie. Co w tym czasie było najważniejsze? Czy zbliżyłeś się do Jezusa poprzez sakrament pokuty i pojednania, eucharystii, lekturę Pisma Świętego? Czy zmarnowałeś czas na siedzenie przed ekranem smartfona bądź telewizora. Oto On, oto nadchodzi! Już niebawem będziemy świętować Narodziny Naszego Pana i Zbawcy! Życzę Ci byś ...

Jezu, zmiłuj się!

W kulturze żydowskiej niewidomi, chromi oraz inni nie mogli wykonywać tradycyjnych zawodów. Mogli i utrzymywali się wyłącznie z żebractwa. Czynili to w okolicach ruchliwych dróg. Judaizm uważał za sprawiedliwe pomaganie im. Ludzie niewidomi uczyli się jedynie poprzez słuchanie. W owych czasach nie znali oni jednak Prawa (Tory). Pomimo, że chroniło ich prawo Mojżeszowe to nie byli szanowani jako ludzie pobożni. Niewidomi byli pozbawieni wszelkiej pozycji społecznej. W niedzielnej perykopie możemy przeczytać następujące słowa „Synu Dawida ulituj się nade mną” (Mk 10,47). Jest to pierwszy przypadek użycia mesjańskiego tytułu „Syn Dawida” względem Jezusa. Jest to również pierwsze rozpoznanie tożsamości Jezusa przez człowieka. Wcześniej czyniły to jedynie demony. Przychodzi tu na myśl tzw. modlitwa Jezusowa. Składa się ona z powtarzaniem, niczym mantra następujące zdanie – Panie Jezu Chryste, Synu Boga żywego, zmiłuj się nade mną grzesznikiem , lub podobne. Zawarta jest tu powszechnie zna...

przebacz (?)

  Jesteśmy wychowywani w kulturze chrześcijańskiej i często nie zdajemy sobie sprawy, co to oznacza, dopóki nie poznamy innych kultur. Historia Pawła z pierwszego czytania (Dz 9, 26-31) pokazuje, że w kulturę chrześcijańską wpisane jest bardzo mocno przebaczenie. Przebaczenie najgorszych błędów i czynów. Bóg jest miłosierny. Mamy przyzwolenie na niedoskonałość, pomyłki i błędy. Nie jest to jednoznaczne by grzeszyć w nadziei miłosierdzia bożego. Ta perspektywa może dawać odwagę do poszukiwań i eksploracji, bo jeśli zbłądzimy, mamy możliwość powrotu. Nie wszystkie kultury dają taką możliwość. W konfucjanizmie błędy ściągają hańbę na tego, kto zbłądził, a na jego rodzinę – wstyd. Bohater czytania z Dziejów Apostolskich zamiast zadośćuczynienia wybrał być może samobójstwo, aby oczyścić bliźnich z hańby. Jednak, nie musiał tego robić. Jeżeli męczą Cię błędy Twojej przeszłości, jeżeli wciąż uciekasz przed wstydem, to uświadom sobie, że już nie musisz tak żyć. Żyjesz w kulturze z najprost...