Parę lat temu moje myślenie o
talentach ograniczone było jedynie do twierdzenia, że talent to umiejętność
rysowania, śpiewania czy pisania etc. Następnie grono talentów zostało rozszerzone
i zaliczone zostały na przykład takie umiejętności jak: słuchanie i rozmawianie
z drugim człowiekiem, słuchanie empatyczne. Dopiero niedawno zrozumiałem, że
talent to również miłość względem ubogiego. Nie ograniczając ich jedynie do
sfery materialnej. Zaliczmy do ubogich również zatwardziałych grzeszników,
osoby propagujące cywilizację śmierci i takie, które są letnie, obojętne i
neutralne.
Tam, gdzie kończy się nasza
ludzka niemoc zaczyna się wszechmoc Boga. Jeżeli tak nie jest, odmienność staje
się diabelską przestrzenią podziałów i oskarżeń, nienawiści i zaborczości,
przemocy i śmierci, co uczynił Adam i Ewa – a od Kaina i dalej – czyni całe ich
potomstwo.
Czy jesteś w stanie modlić się za
takie osoby? Kiedy ostatnio pomodliłeś się za zabite dzieci w łonie matki, za
dzieci i ofiary wszelakiego rodzaju wykorzystywań? Kiedy modliłeś się o
nawrócenie grzeszników i oprawców i tych którzy wykorzystywali nieletnich?
Czy wiesz, że?
W lipcu 1919 roku o. Maksymilian
wrócił do Krakowa. Przebywał tu z przerwami trzy lata. Przy bazylice
franciszkanów w Królewskim Mieście w październiku 1919 roku powstało pierwsze
na świecie koło Rycerstwa Niepokalanej. Jego członkami początkowo byli klerycy,
a spotkania odbywały się w Sali Włoskiej krakowskiego klasztoru. O. Maksymilian
otrzymał pozwolenie biskupa krakowskiego Adama Stefana Sapiehy na propagowanie
Rycerstwa i przyjmowanie w jego szeregi nie tylko osoby duchowne i zakonników,
ale także osoby świeckie.
Dla większego rozwoju nowo
powstałego Rycerstwa o. Maksymilian postanowił wydać czasopismo o nazwie „Rycerz
Niepokalanej”, które miało stanowić narzędzie szerzenia i formacji w duchu
Rycerstwa. Za aprobatą przełożonych, przy zdumieniu współbraci i nie bez pomocy
nieba, w styczniu 1922 roku ukazał się pierwszy numer „Rycerza” w nakładzie 5
tysięcy egzemplarzy.
Z darem modlitwy
Br. Piotr MARIA Natyna OFMConv
Komentarze
Prześlij komentarz