Nie raz chcemy przypodobać się innym. Wiele rzeczy robimy „na pokaz”, by tylko uzyskać dobra zdanie o sobie, by poprawić swoją ocenę w oczach innych. Oceniamy innych, oburzamy się jak źle czynią. Zapominając o tym, że wielokrotnie postępujemy podobnie lub nawet gorzej. Kim jesteś byś oceniał drugiego człowieka? Kto Ci dał prawo do oceny a nieraz i do obrażania? Czy nie zapomniałeś o braterskim upomnieniu? Zanim kogoś ocenimy, skrytykujemy... pamiętajmy aby go najpierw upomnieć na osobności. Przy ocenianiu staraj się najpierw dostrzegać dobre rzeczy. Przy wytykaniu błędów powiedz, jak ty byś to lepiej zrobił. Nie oceniajmy i nie krytykujmy ludzi, którzy wychodzą na ulice polskich miast. Starajmy się ich zrozumieć, z braterską miłością uwypuklić błędy. Nade wszystko pamiętajmy o modlitwie o nawrócenie zatwardziałych grzeszników. Nauka Kościoła jest jasna i dla wszystkich ludzi dobrej woli dostępna. Kocham każdego człowieka, bowiem Jezus oddał za Każdego życie na drzewie krzyża. ...