Przejdź do głównej zawartości

sprawiedliwość..

 


Osądź mnie, Boże, sprawiedliwie i broń mojej sprawy (…), Ty bowiem, Boże, jesteś moją ucieczką (por. Ps 43, 1-2) – modlimy się tymi słowami antyfony na wejście w V Niedziele Wielkiego Postu. Wśród nas rozlega się ciągle wołanie o sprawiedliwość na każdej płaszczyźnie naszego życia. W wielu miejscach występuje dążenie do sprawiedliwości i pokoju. Nie przestajemy modlić się o pokój na Świecie, w naszych ojczyznach i naszych sercach. Pragnienie budowania sprawiedliwości, cywilizacji miłości, Świata w którym, każdy człowiek byłby szanowany, bowiem jest stworzony na obraz i podobieństwo Boże. Stanowi to bardzo istotną część głodu i pragnienia sprawiedliwości. Owe pragnienie powinno nurtować serce każdego człowieka dobrej woli.

Całe nauczanie Jezusa jest wezwaniem do pełniej sprawiedliwości i miłości każdego człowieka. Sam Zbawiciel potępia faryzeuszy, którzy objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy (Mk 12, 40). Apostoł Jakub surowo gani tych, którzy wzbogacają się za pomocą oszustwa i niesprawiedliwości (por. Jk 5, 2-4).

Kościół, który jest wierny nauczaniu Pisma Świętego wzywa nas, byśmy się przyłączyli do krzyku w świecie i zmienili go w modlitwę. Równocześnie nakłania nas byśmy żyli wymogami sprawiedliwości w życiu osobistym, zawodowym i społecznym. I występowali w obronie słabszych, bezbronnych, którzy nie mogą i nie są w stanie walczyć o swoje prawa. Chrześcijaninowi nie przystoi bezskutecznie narzekać. Zamiast narzekać, starajmy się czynić przebłagania za akty niesprawiedliwości.

Miłosierny Pani, uwielbiamy Cię, nasz Zbawicielu, który uniżyłeś samego siebie. Uwielbiamy Cię, bo byłeś posłuszny do końca Ojcu, wziąłeś na Swoje ramiona krzyż, aby uwolnić każdego z nas od jarzma grzechu. Uwielbiamy Cię, bo przyjąłeś cierpienie, aby nam, grzesznikom, otworzyć bramy niebios. Uwielbiamy Cię, bowiem Twoja miłość do nas nie ma granic.

Jezu, Miłosierny Panie, który ogałacasz samego siebie, pragniemy do Ciebie przychodzić, aby trwać na modlitwie wynagradzającej za grzechy nasze i świata całego. Pragniemy wynagrodzić Ci wszelkie zniewagi, których doświadczyłeś, będąc na ziemi których doświadczasz po dziś dzień. Pragniemy wynagrodzić Ci ból zadany w Jerozolimie dwa tysiące lat temu i ból, który doświadczasz każdego dnia od nas, grzesznych ludzi. Przepraszamy Cię, za nasze grzechy a szczególnie za grzechy profanacji, nieczystości seksualnej, bałwochwalstwa i braku ufności w Twoje wielkie miłosierdzie. Z głębi naszych serc, jako Twoje dzieci wołamy: „przebacz nam nasze winy” i prosimy „miej miłosierdzie dla nas i świata całego”


Święty Boże, Świętym mocny,

Święty a Nieśmiertelny

Zmiłuj się nad nami...


Od powietrza, głodu, ognia i wojny

Wybaw nas Panie!


Od nagłej i niespodziewanej śmierci

Zachowaj nas Panie!


My grzeszni Ciebie Boga prosimy

Wysłuchaj nas Panie!


Ostateczne rozwiązanie, mające na celu zaprowadzenie sprawiedliwości, znajduje się w sercu człowieka. „Negując lub usiłując zanegować Boga jako Zasadę i jako Cel, człowiek głęboko narusza swój ład i swoją wewnętrzną równowagę, a także równowagę społeczeństwa, a nawet widzialnego stworzenia. To w powiązaniu z grzechem Pismo Święte rozpatruje całość nieszczęść spadających na człowieka jako istotę jednostkową i społeczną”. (Kongregacja Nauki Wiary, instr. Libertatis conscientia, 22 III 1986, 38). Dlatego nie wolno nam zapomnieć, gdy w ramach osobistego apostolstwa przybliżamy ludziom Boga, sprawiamy, że świat staje się bardziej ludzki i sprawiedliwy. Ponadto wiara nasza przynagla nas, byśmy angażowali się w obronę sprawiedliwości, byśmy zwracali uwagę na podstawowe prawa osoby ludzkiej: prawo do życia, pracy, wykształcenia, do dobrego imienia.

Zastanówmy się: czy dobrze wykonuję pracę, za którą otrzymuje zapłatę? Czy płacimy należność osobom, które dla nas pracują? Czy dobrze wykorzystujemy czas? Czy bronimy dobrego imienia innych ludzi, szczególnie słabszych? Czy zapobiegamy oszczerczym krytykom? Czy kochamy sprawiedliwość?


z darem modlitwy, br Piotrek

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

życzę..

  Falami sprzecznych myśli szarpany jak burzą chwiał się i gubił Józef. Patrząc na Ciebie, dotąd nietkniętą od męża, snuł ciemny domysł o tajemnym związku, o Nienaganna. Lecz pouczony od Ducha Świętego o tym poczęciu, zawołał: Alleluja! Akatyst, Kontakion 4. „Witaj, matko Baranka i Pasterza”. Pierwszy werset z czwartego ikosu wprowadza nas w tajemnicę Bożego Narodzenia. Ta, w Betlejem, gdzieś na uboczu poza miastem, porodziła Syna. Fakt ten poruszył całą okolicę. Czy Ciebie również? Pierwsi do Baranka Bożego, który miał i zgładził grzechy świata przybyli pasterze. Ufam, że tegoroczny adwent dobrze przeżyłeś. Sam musisz odpowiedzieć sobie na to pytanie. Co w tym czasie było najważniejsze? Czy zbliżyłeś się do Jezusa poprzez sakrament pokuty i pojednania, eucharystii, lekturę Pisma Świętego? Czy zmarnowałeś czas na siedzenie przed ekranem smartfona bądź telewizora. Oto On, oto nadchodzi! Już niebawem będziemy świętować Narodziny Naszego Pana i Zbawcy! Życzę Ci byś ...

kobieta..

Jezus nie ukrywa Swoich emocji i jeżeli jest taka potrzeba okazuje je. Gniew jest jednym z grzechów głównych. Żądza gniewu zakorzenione jest w racjonalnej naturze człowieka, głębiej niż jakakolwiek inna. Rozum i gniew zdolne są do zgodnego współdziałania, bowiem gniew znajduje oparcie w rozumie, który ocenia wagę wyrządzonej krzywdy i pożądanej satysfakcji. Nigdy się nie gniewamy, o ile ktoś nas w jakiś sposób nie zrani – lub o ile nie sądzimy, że to uczynił. Nie każdy jednak gniew jest grzeszny. Najdoskonalszym przykładem sprawiedliwego gniewu znajdujemy w perykopie z 3 niedzieli wielkiego postu rok B. Jednak by gniew nie był grzechem musi spełnić trzy warunki: przyczyna gniewu jest słuszna, np. w obronie czci Boga; nie jest od większy od przyczyny, czyli jest pod kontrolą; jest szybko stłumiony (por. Ef 4,26). W poniedziałek, 8 marca będziemy obchodzić Dzień Kobiet. Każdy człowiek bez względu na płeć, kolor skóry, pochodzenia, przekonań religijnych czy politycznych jest Dzieckiem B...

ale

Perykopa ewangeliczna proklamowana w 13 niedziele zwykłą ukazuje wskazówki, którymi warto się kierować w życiu. Nie bądźmy mściwi. W jednej z samarytańskich wiosek Jezus został nie przyjęty. Było to ciężkie do zaakceptowania przez Apostołów. Od razu chcieli zniszczyć wioskę, jednak Jezus im zabronił. Nie był aż tak przewrażliwiony na własnym punkcie. Nie chciano Go w jednym miejscu, szedł do innego. Jezus się nie obraża na nas. Nie czekaj na lepszy moment, teraz albo nigdy. Nie raz czekamy na lepsze czasy, ale czy one nadejdą? Tego nie wiemy. Nie będzie bardziej sprzyjających warunków, by iść za i z Jezusem. Trzeba sobie radzić tu i teraz, dzisiaj. Pewne okoliczności nigdy się już nie powtórzą. Teraz albo nigdy w życiu. Niektóre decyzje można podjąć tylko w jednym momencie. Już nigdy się nie powtórzy taki moment. Nie odwracaj się, patrz przed siebie. Warto patrzeć z nadzieją w przyszłość. Nie można ciągle wracać do przeszłości i się zadręczać tym co było i rozważać inne scenarius...