Przejdź do głównej zawartości

życzenia..Wielkanoc 2021


Ewangelia Niedzieli Zmartwychwstania daje nam lekcje myślenia.

Żeby na nowo spotkać Jezusa trzeba wrócić do miejsca, gdzie się go spotkało. To ciekawe, że widząc to samo – płótno i chustę, jeden uwierzył, drugi nie. Przecież widzieli to samo. Różnica polega na jednej rzeczy. Jan był pod krzyżem i przy pogrzebie Jezusa. Zostawił Jezusa w grobie i tu znalazł wiarę. Piotra nie było przy umierającym Nauczycielu na krzyżu. Nie było go również przy pochówku. On nie zostawił Jezusa w grobie i tam też go nie odnalazł. Jezusa należy szukać tam, gdzie się Go spotkało, widziało i być może pozostawiło.

Zbawiciel w Ewangelii z Niedzieli Zmartwychwstania (J 20,1-9) daje lekcje myślenia. Przestrzega nas przed przyjmowaniem najprostszych rozwiązań, unikając standardów Boga i wskazuje na miejsce gdzie można Go odnaleźć. Może i Ty gdzieś w zabieganiu zgubiłeś Jezusa? Czy wiesz gdzie wrócić? Czy jest to miejsce gdzie miałeś poczucie Jego obecności? Warto wrócić tam i pewne rzeczy w życiu zacząć na nowo.

Umieranie dla siebie i zmartwychwstanie w Chrystusie nie może ustać na zmieni. Dobiega końca 40 dniowy Wielki Post, inny od pozostałych.. drugi już podczas pandemii. Zastanówmy się wspólnie jak go przeżyliśmy. Jak go przeżyłaś/eś? Co uczyniliśmy z postanowieniami powziętymi na progu tegorocznego okresu przygotowania do świąt Paschalnych? Czy był to czas przeżyty z Bogiem?

Już niebawem zacznie się Triduum Paschalne, nie przegap i nie prześpij tych najważniejszych świąt.. poczynając od Wielkiego Czwartku a kończąc uroczystym Alleluja podczas Wigilii Paschalnej.

Życzę Ci aby najbliższy czas był dla Ciebie głębokim przeżyciem w jedności z cierpiącym Zbawicielem a radość ze zwycięstwa dobra nad złem, zwycięstwa Jezusa nad Szatanem, radość zmartwychwstania niech nada nowy sens Twojemu życiu.

Z ufnością proś Chrystusa by wziął Cię w Swe ramiona i mocą krzyża – krzyża zwycięstwa, wywyższenia, chwały i chluby dodał Ci sił i wpisał do księgi Życia, byś kroczył dalej Jego śladami.





Czcigodnego Sługę, Ojca Wenantego Katarzyńca „poznałem” na moim pierwszym Franciszkańskim Spotkaniu Młodych na Kalwarii Pacławskiej w 2015 roku. W tym roku również wstąpiłem do Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych, prowincji Krakowskiej. O beatyfikację i prywatnie za wstawiennictwem ojca Wenantego modliłem i modlę się bardzo często. Pomógł mi w wielu rzeczach. Z okazji 100 rocznicy Jego śmierci i najbliższego roku, który będzie Jego rokiem, co jakiś czas będę pisał krótkie teksty o Jego życiu. Już teraz zachęcam Was do modlitwy o Jego beatyfikację.

Józef, bo tak nazwali Go jego rodzice, urodził się 7 października 1889 roku w Obydowie koło Kamionki Struniłowej, dzisiaj Ukraina. Jego rodzice mieli na imię Jan i Agnieszka (z domu Kozdrowicka). To w Kamionce Strumiłowej znajdował się kościół parafialny. Tam po pięciu dniach od urodzenia został ochrzczony Józef. Jego rodzice byli bardzo ubodzy, lecz pogodni i szczęśliwi, bogobojni, cisi i pracowici.

W wieku siedmiu lat gdy rozpoczął naukę w szkole, również przygotowywał się do Pierwszej Komunii Świętej. Po otrzymaniu świadectwa z bardzo dobrymi ocenami wrócił do rodzinnego domu. Czas w nim spędził w samotności na modlitwie, nieraz bardzo irytowało to jego rodziców. Nie rozumieli pragnień swojego syna. Ojcu nie za bardzo podobał się pomysł syna, nie wyobrażał sobie by Józef mógłby zostać kapłanem. Widząc jego zdolności pragną by nadal się uczył i był nauczycielem. We wrześniu 1904 roku rodzice młodego Józefa wysłali do Lwowa do seminarium nauczycielskiego. Zamieszkał w internacie. Dorabiał na utrzymanie poprzez korepetycje. Poprzez bardzo dobre wyniki w nauce otrzymał również stypendium. Pomimo ubóstwa rodziców, oni również czasem przysyłali mu pieniądze.


z darem modlitwy, br. Piotrek 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

życzę..

  Falami sprzecznych myśli szarpany jak burzą chwiał się i gubił Józef. Patrząc na Ciebie, dotąd nietkniętą od męża, snuł ciemny domysł o tajemnym związku, o Nienaganna. Lecz pouczony od Ducha Świętego o tym poczęciu, zawołał: Alleluja! Akatyst, Kontakion 4. „Witaj, matko Baranka i Pasterza”. Pierwszy werset z czwartego ikosu wprowadza nas w tajemnicę Bożego Narodzenia. Ta, w Betlejem, gdzieś na uboczu poza miastem, porodziła Syna. Fakt ten poruszył całą okolicę. Czy Ciebie również? Pierwsi do Baranka Bożego, który miał i zgładził grzechy świata przybyli pasterze. Ufam, że tegoroczny adwent dobrze przeżyłeś. Sam musisz odpowiedzieć sobie na to pytanie. Co w tym czasie było najważniejsze? Czy zbliżyłeś się do Jezusa poprzez sakrament pokuty i pojednania, eucharystii, lekturę Pisma Świętego? Czy zmarnowałeś czas na siedzenie przed ekranem smartfona bądź telewizora. Oto On, oto nadchodzi! Już niebawem będziemy świętować Narodziny Naszego Pana i Zbawcy! Życzę Ci byś ...

kobieta..

Jezus nie ukrywa Swoich emocji i jeżeli jest taka potrzeba okazuje je. Gniew jest jednym z grzechów głównych. Żądza gniewu zakorzenione jest w racjonalnej naturze człowieka, głębiej niż jakakolwiek inna. Rozum i gniew zdolne są do zgodnego współdziałania, bowiem gniew znajduje oparcie w rozumie, który ocenia wagę wyrządzonej krzywdy i pożądanej satysfakcji. Nigdy się nie gniewamy, o ile ktoś nas w jakiś sposób nie zrani – lub o ile nie sądzimy, że to uczynił. Nie każdy jednak gniew jest grzeszny. Najdoskonalszym przykładem sprawiedliwego gniewu znajdujemy w perykopie z 3 niedzieli wielkiego postu rok B. Jednak by gniew nie był grzechem musi spełnić trzy warunki: przyczyna gniewu jest słuszna, np. w obronie czci Boga; nie jest od większy od przyczyny, czyli jest pod kontrolą; jest szybko stłumiony (por. Ef 4,26). W poniedziałek, 8 marca będziemy obchodzić Dzień Kobiet. Każdy człowiek bez względu na płeć, kolor skóry, pochodzenia, przekonań religijnych czy politycznych jest Dzieckiem B...

ale

Perykopa ewangeliczna proklamowana w 13 niedziele zwykłą ukazuje wskazówki, którymi warto się kierować w życiu. Nie bądźmy mściwi. W jednej z samarytańskich wiosek Jezus został nie przyjęty. Było to ciężkie do zaakceptowania przez Apostołów. Od razu chcieli zniszczyć wioskę, jednak Jezus im zabronił. Nie był aż tak przewrażliwiony na własnym punkcie. Nie chciano Go w jednym miejscu, szedł do innego. Jezus się nie obraża na nas. Nie czekaj na lepszy moment, teraz albo nigdy. Nie raz czekamy na lepsze czasy, ale czy one nadejdą? Tego nie wiemy. Nie będzie bardziej sprzyjających warunków, by iść za i z Jezusem. Trzeba sobie radzić tu i teraz, dzisiaj. Pewne okoliczności nigdy się już nie powtórzą. Teraz albo nigdy w życiu. Niektóre decyzje można podjąć tylko w jednym momencie. Już nigdy się nie powtórzy taki moment. Nie odwracaj się, patrz przed siebie. Warto patrzeć z nadzieją w przyszłość. Nie można ciągle wracać do przeszłości i się zadręczać tym co było i rozważać inne scenarius...