Przejdź do głównej zawartości

dobry?

 


4 niedziela wielkanocna. Ewangelia przypisana do tego dnia ukazuje nam aktywność Jezusa względem każdego z nas. Co czyni dla nas Jezus?

  1. Poświęcił dla nas i za nas Swoje życie. Jezus jest najlepszym pasterzem, jest w stanie oddać za nas swoje życie. Nie tylko jest gotów. On to zrobił, autentycznie. Jego słowa znalazły odzwierciedlenie w rzeczywistości. I to jest coś wyjątkowego, niepowtarzalnego w naszym życiu. Jest Ktoś, kto jest gotów oddać za nas swoje życie. Dla Jezusa cenniejsze było nasze zbawienie niż Jego ziemskie życie. Jeżeli gnębią Ciebie myśli, że jesteś bezwartościowy i mało znaczący w tym życiu – wróć myślą do tego faktu. Dla Jezusa jesteś bardzo, bardzo ważny. On ceni Ciebie  bardziej niż swoje życie na ziemi.

  2. Jezus zna nas do głębi, bez granic. Jezus jako pasterz, zna swoje owce. On zna nas dogłębnie. Wie o nas wszystko, zna naszą historię, życie, najbardziej intymne doświadczenia, myśli. Jesteśmy dla Niego bardzo ważni. Tak ważni, że chce nas poznać, posłuchać. Interesuje Go nasze życie, nasze wnętrze. Kiedy ostatnio powiedziałeś Mu co Ciebie boli, dołuje i gnębi?

  3. On jest naszym przewodnikiem. Owce idą za głosem Pasterza. Jest to ważna wskazówka dla nas. To Jezus jest przewodnikiem. Tylko jak go rozpoznać? Jak nie pójść za fałszywym prorokiem, najemnikiem, który zostawi nas kiedyś na pastwę losu? Odpowiedź znajdziesz w Ewangelii. Trzeba dobrze znać głos Jezusa by usłyszeć Go wśród krzyków współczesnego świata. Nie nagrywano głosu Jezusa. Zatem tylko ludzie z pokolenia, w którym żył, są w stanie rozpoznać Go po głosie. W Ewangelii zostało użyte greckie słowo fone, od którego pochodzą pojęcia fonetyka, fonia, oznacza to nie tylko głos, jako brzmienie, ale również wyrażenie i powiedzenie. Pozostaje jedynie rozpoznać Jezusa po specyficznych dla Niego wyrażeniach oraz sposobach mówienia. A te zawarte są w Piśmie Świętym. Zatem, jeżeli nie chcemy się w życiu pomylić w sprawach najważniejszych, warto znać Ewangelię i to dobrze. Szczególnie warto znać zawarte w niej słowa, przypowieści przytoczone przez samego Jezusa. Nie tylko znać, wiedzieć o tym, ale uczynić z tego program naszego życia.

    Jezus oddał za Ciebie swoje życie, bo jesteś dla Niego bardzo ważny. Zna Ciebie bardzo dobrze, bo jesteś dla Niego bardzo ważny. On chce być Twoim przewodnikiem, byś w życiu się nie pogubił. Co Ty na to teraz? Jaka jest Twoja odpowiedź na takie sprawy?


Ciąg dalszy o o. Wenantym...

Wenanty studia filozoficzno-teologiczne rozpoczął w Krakowie 1 października 1909 roku. Jego stałym spowiednikiem i kierownikiem duchowym przez cały okres studiowania był o. Czesław Kellar. Już na początku przełożeni dostrzegli w Wenantym nieprzeciętne zalety umysłowe i duchowe. Wyróżniał się skupieniem na modlitwie, dojrzałością duchową oraz kulturą osobistą. Był pilnym uczniem, studentem, wzorowym zakonnikiem i współbratem. Czas spędzony w murach seminarium był dla Wenantego okresem wszechstronnej formacji zakonnej, na płaszczyźnie intelektualnej i duchowej. Swoją duchowość oparł na książeczce Tomasza a Kempisa O naśladowaniu Chrystusa.

Z Maksymilianem Kolbe spotkał się na wakacjach kleryckich w 1912 roku. Od tamtego dnia zawiązała się między Nimi niezwykła przyjaźń. 8 grudnia 1912 roku w Krakowie, przed obrazem Matki Bożej Bolesnej – Smętnej Dobrodziejki Krakowa – Wenanty złożył śluby wieczyste, ślubując na całe życie czystość, posłuszeństwo i ubóstwo.



z darem modlitwy, br. Piotr

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

życzę..

  Falami sprzecznych myśli szarpany jak burzą chwiał się i gubił Józef. Patrząc na Ciebie, dotąd nietkniętą od męża, snuł ciemny domysł o tajemnym związku, o Nienaganna. Lecz pouczony od Ducha Świętego o tym poczęciu, zawołał: Alleluja! Akatyst, Kontakion 4. „Witaj, matko Baranka i Pasterza”. Pierwszy werset z czwartego ikosu wprowadza nas w tajemnicę Bożego Narodzenia. Ta, w Betlejem, gdzieś na uboczu poza miastem, porodziła Syna. Fakt ten poruszył całą okolicę. Czy Ciebie również? Pierwsi do Baranka Bożego, który miał i zgładził grzechy świata przybyli pasterze. Ufam, że tegoroczny adwent dobrze przeżyłeś. Sam musisz odpowiedzieć sobie na to pytanie. Co w tym czasie było najważniejsze? Czy zbliżyłeś się do Jezusa poprzez sakrament pokuty i pojednania, eucharystii, lekturę Pisma Świętego? Czy zmarnowałeś czas na siedzenie przed ekranem smartfona bądź telewizora. Oto On, oto nadchodzi! Już niebawem będziemy świętować Narodziny Naszego Pana i Zbawcy! Życzę Ci byś ...

kobieta..

Jezus nie ukrywa Swoich emocji i jeżeli jest taka potrzeba okazuje je. Gniew jest jednym z grzechów głównych. Żądza gniewu zakorzenione jest w racjonalnej naturze człowieka, głębiej niż jakakolwiek inna. Rozum i gniew zdolne są do zgodnego współdziałania, bowiem gniew znajduje oparcie w rozumie, który ocenia wagę wyrządzonej krzywdy i pożądanej satysfakcji. Nigdy się nie gniewamy, o ile ktoś nas w jakiś sposób nie zrani – lub o ile nie sądzimy, że to uczynił. Nie każdy jednak gniew jest grzeszny. Najdoskonalszym przykładem sprawiedliwego gniewu znajdujemy w perykopie z 3 niedzieli wielkiego postu rok B. Jednak by gniew nie był grzechem musi spełnić trzy warunki: przyczyna gniewu jest słuszna, np. w obronie czci Boga; nie jest od większy od przyczyny, czyli jest pod kontrolą; jest szybko stłumiony (por. Ef 4,26). W poniedziałek, 8 marca będziemy obchodzić Dzień Kobiet. Każdy człowiek bez względu na płeć, kolor skóry, pochodzenia, przekonań religijnych czy politycznych jest Dzieckiem B...

ale

Perykopa ewangeliczna proklamowana w 13 niedziele zwykłą ukazuje wskazówki, którymi warto się kierować w życiu. Nie bądźmy mściwi. W jednej z samarytańskich wiosek Jezus został nie przyjęty. Było to ciężkie do zaakceptowania przez Apostołów. Od razu chcieli zniszczyć wioskę, jednak Jezus im zabronił. Nie był aż tak przewrażliwiony na własnym punkcie. Nie chciano Go w jednym miejscu, szedł do innego. Jezus się nie obraża na nas. Nie czekaj na lepszy moment, teraz albo nigdy. Nie raz czekamy na lepsze czasy, ale czy one nadejdą? Tego nie wiemy. Nie będzie bardziej sprzyjających warunków, by iść za i z Jezusem. Trzeba sobie radzić tu i teraz, dzisiaj. Pewne okoliczności nigdy się już nie powtórzą. Teraz albo nigdy w życiu. Niektóre decyzje można podjąć tylko w jednym momencie. Już nigdy się nie powtórzy taki moment. Nie odwracaj się, patrz przed siebie. Warto patrzeć z nadzieją w przyszłość. Nie można ciągle wracać do przeszłości i się zadręczać tym co było i rozważać inne scenarius...