Przejdź do głównej zawartości

wspólnota

 


Druga niedziela wielkanocna, czyli Miłosierdzia Bożego kieruje nasze oczy na wartość wspólnoty. Jakie to ma dla nas znaczenie?

  1. Pomaga nam radzić sobie z lękiem. Drzwi były zamknięte z powodu strachu przed Judejczykami (zob. J 20, 19). Uczniowie są prawie w komplecie. Brakuje jedynie Tomasza, ale pozostali przyszli. Pozamykali się i pełni lęku ale są razem. Wspólnota pozwala stawiać czoła lękowi. Dziś pogrążeni w lęku siedzimy samotnie w domach. Żadna transmisja internetowa nie zastąpi prawdziwej, realnej obecności na mszy świętej (osobie zdrowej). Nigdy nie zbudujemy prawdziwej wspólnoty za pośrednictwem Internetu i portali społecznościowych.

  2. Bóg daje się poznać we wspólnocie. Jezus ukazał się jedenastu apostołom, gdy byli razem. Nie wiadomo, czemu nie było z nimi Tomasza. Gdy mu opowiadano o zmartwychwstałym Chrystusie – on nie uwierzył. Jezus nie ukazał mu się osobiście poza wspólnotą by uwierzył. Czekał, cały tydzień aż wróci do apostołów, aż powróci do wspólnoty. Dopiero wtedy ukazał się po raz kolejny we wspólnocie. Tym razem jednak był z nimi Tomasz. To wydarzenie jest lekcją, jak ważna jest wspólnota wiary, jak ważny jest Kościół. Kościół będący wspólnotą osób wierzących. Jezus pragnie ukazywać się ludziom, gdy są razem, gdy trwają na modlitwie, tworzą wspólnotę, nawet gdy ich serca spowite są lękiem. Oddalenie się od wspólnoty naraża nas na sytuację podobną do Tomaszowej. Pewne religijne doświadczenia są możliwe tylko we wspólnocie wierzących.

  3. To za pośrednictwem kapłana otrzymujemy od Boga odpuszczenie grzechów. Przyjmijcie Ducha Świętego. Którym grzechy odpuścicie, będą im odpuszczone (J 20,23). Do otrzymania sakramentów potrzebujemy drugiego człowieka, potrzebujemy kapłana. Nikt sam sobie nie udziela łaski. Każdy z nas potrzebuje drugiej osoby. Jesteśmy powołani do relacji, nie samotności. Dopiero w takiej, nawet małej wspólnocie, możemy doświadczyć łaski. Bóg nie jest samotnikiem. Jest wspólnotą trzech Osób: Ojciec, Syn oraz Duch Święty. Bogu zależy byśmy trwali we wspólnocie, abyśmy nie byli samotnikami, egoistami, żyjącym tylko i wyłącznie własnym życiem. Dlatego najwięcej łaski otrzymujemy we wspólnocie. Pierwszą wspólnotą jest rodzina, składająca się z mamy, taty oraz dzieci. Kolejna wspólnota do której jesteśmy zaproszeni to wspólnota parafialna. Jeżeli ograniczyliśmy się tylko na swoim życiu, to może czas najwyższy aby jak Tomasz, powrócić do wspólnoty Kościoła. Może i na Ciebie czeka Bóg ze swoimi darami, tak jak czekał na Tomasza.

Na koniec zapraszam do rozważenia słów które zapisała św. s. Faustyna w Dzienniczku w numerach 299-301.

Ciąg dalszy z życia o. Wenantego: 

Pod koniec czerwca 1907 r. Józef zapukał do furty klasztornej we Lwowie. Ówczesnym prowincjałem (o. Peregryn Haczela), którego Józef Katarzyniec prosił o przyjęcie do zakonu, decyzję odłożył na rok. Postawił mu jednak trzy warunki. Kandydat miał nauczyć się łaciny, skończyć seminarium nauczycielskie i zdać maturę. Taka decyzja dla młodego Józefa była ogromnym ciosem. Jednak nie zniechęcał się i nie poddał. Jesienią 1907 roku rozpoczął ostatni rok nauki w seminarium nauczycielskim. 20 czerwca 1908 r. otrzymał świadectwo dojrzałości. Kilka dni po tym wydarzeniu ponownie zapukał do furty klasztoru franciszkanów. o. Peregryn był zaskoczony, nie sądził, że młodzieniec z taką determinacją podejmie się realizacji postawionych wymagań. Rodzice zawsze byli przeciwni. Ojciec przekonywał syna, że dzięki pracy nauczyciela będzie posiadał własne pieniądze, dzięki którym utrzyma siebie i pomoże ubogim rodzicom. Rozmowy te nie zawsze były spokojne, jednak ostatecznie rodzice pogodzili się z decyzją syna.  


zdj. z 16 października 2019 roku, Kraków, Franciszkańska 4, pod Oknem Papieskim, + ks. Andrzej Fryźlewicz zm. 25 marca 2020 roku, módlmy się o życie wieczne dla tego Kapłana. 

z darem modlitwy, br. Piotrek 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

obecny?

Modlitwa. Dialog, rozmowa z Bogiem. Nie jest ona jakimś zaklęciem, lecz prawdziwą i żywą relacją z miłującym nas Bogiem Ojcem. Dzięki modlitwie możemy wejść w szczególny rodzaj bliskości z Tym, który nas stworzył. Do Boga możemy zwracać się jak do naszego Ojca ziemskiego. On przyjmuje nas, jak Swoje dzieci. Zatem warto pamiętać, że zanim modlitwa stanie się prośbą, winna być najpierw pełną miłości modlitwą uwielbienia i dziękczynienia, jak mówi Pismo Święte, w każdym położeniu winniśmy dziękować, a wszystko cokolwiek czynimy, czyńmy na chwałę Bożą. Czym dla mnie jest modlitwa? Jak często i chętnie się modlę, czy nie zagaduję Boga na modlitwie prosząc Go, by realizował moje plany i recepty? Zakończyło się 32 Franciszkańskie Spotkanie Młodych, na Kalwarii Pacławskiej. Tegorocznym hasłem spotkania było – „Obecność”. Bóg obecny jest ciągle w naszym życiu, nawet wtedy gdy wydaje nam się, że Go nie ma. Jemu zależy na Tobie i mnie. Kocha nas miłością nieograniczoną. Na spotkanie...

Oblubienica i Duch

Dobiega końca miesiąc sierpień wypełniony wspomnieniami Maryi Panny. W tym wspomnienie Jej zaśnięcia i wniebowzięcia. Miesiąc w którym wyruszają pielgrzymki piesze do sanktuarium maryjnego na Jasnej Górze. Czy Ty w minionym miesiącu odwiedziłeś/aś jakiekolwiek sanktuarium poświęcone Niepokalanej? Czy modliłeś się, rozmawiałaś z Maryją? Czy odmówiłeś różaniec? Codziennie usiłujemy czynić swoje życie wygodniejszym. Ułatwiamy sobie na każdym kroku, tylko żeby się nie zmęczyć, a już na pewno nie spocić. Wszelkie wynalazki, automatyzacja odciążają nas w pracy. Mimo to wszystko nieustannie odkrywamy satysfakcję płynącą z trudu i zaangażowania. Dumni z siebie jesteśmy gdy przejdziemy setki kilometrów w pielgrzymce, bądź ok 50 w nocy podczas Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. Wysiłek i poświęcony na niego czas pozwalają nam poznać siłę naszego ducha. Duch i ciało wzajemnie się wspierają i nie można ich oddzielać. W dniach 20 – 23 sierpnia w Zwierzyńcu odbył się 9 exodus młodych....

życzę..

  Falami sprzecznych myśli szarpany jak burzą chwiał się i gubił Józef. Patrząc na Ciebie, dotąd nietkniętą od męża, snuł ciemny domysł o tajemnym związku, o Nienaganna. Lecz pouczony od Ducha Świętego o tym poczęciu, zawołał: Alleluja! Akatyst, Kontakion 4. „Witaj, matko Baranka i Pasterza”. Pierwszy werset z czwartego ikosu wprowadza nas w tajemnicę Bożego Narodzenia. Ta, w Betlejem, gdzieś na uboczu poza miastem, porodziła Syna. Fakt ten poruszył całą okolicę. Czy Ciebie również? Pierwsi do Baranka Bożego, który miał i zgładził grzechy świata przybyli pasterze. Ufam, że tegoroczny adwent dobrze przeżyłeś. Sam musisz odpowiedzieć sobie na to pytanie. Co w tym czasie było najważniejsze? Czy zbliżyłeś się do Jezusa poprzez sakrament pokuty i pojednania, eucharystii, lekturę Pisma Świętego? Czy zmarnowałeś czas na siedzenie przed ekranem smartfona bądź telewizora. Oto On, oto nadchodzi! Już niebawem będziemy świętować Narodziny Naszego Pana i Zbawcy! Życzę Ci byś ...