Przejdź do głównej zawartości

człowiek

 


Bóg pyta Adama – „Gdzie jesteś?”. Jednocześnie pyta każdego z nas, w ten sposób rozpoczyna historię zbawienia. Nie chodzi tutaj o zlokalizowanie przestrzenne pierwszego człowieka. Jest to pytanie, które wyraża tęsknotę Boga Stwórcy za swoim stworzeniem. Bóg nigdy z nas nie rezygnuje, pomimo że w wolności wybieramy często grzech. Historia rozpoczęta w raju swój szczyt osiąga w historii Jezusa. To On ostatecznie pokonał szatana i w ten sposób zezwolił nam na powrót do Boga. Pragnienie Boże zostało wypełnione w Jezusie. To od nas zależy czy przyjmiemy tą łaskę czy nie. Dziś od Jezusa słyszymy, że jesteśmy jego braćmi i siostrami. Czy Ty przyjmujesz tę godność?


ciąg dalszy o o. Wenantym:

Ojciec Wenanty zmarł mając zaledwie trzydzieści dwa lata, w siódmym roku kapłaństwa. W czym tkwi tajemnica jego życia, które dziś interesuje, fascynuje tylu ludzi? Dlaczego dziś po ponad 100 latach od jego śmierci chcemy poznać jego życie zakonne, jego duchowość. Przytaczamy jego słowa: „Nie bądźmy skąpi dla Boga”, „Nie trać najmniejszej sposobności do dobrego”, „Ucz się czynić dobrze, cokolwiek czynisz” albo „Znośmy cierpliwie to, co i tak – mimo niecierpliwości naszej – znosić musimy” oraz wiele innych. Jego Przyjaciel św. Maksymilian Maria Kolbe trafnie określił jego duchowość: „O. Wenanty nie silił się na rzeczy nadzwyczajne, ale zwyczajne wykonywał w sposób nadzwyczajny”. Dziś o tym zapominamy. Sukces chcemy osiągnąć natychmiast, nie lubimy na nic czekać. Chcemy osiągnąć nadzwyczajne, spektakularne rzeczy, zapominając o tych codziennych, przyziemnych. Byłeś wierny w małych rzeczach, nad wieloma cię postawię – przypomina nam Jezus (por. Łk 19,17). Tego brakuje dzisiejszemu człowiekowi. Dlatego poszukujemy takiej prostej, skromnej, cichej lecz bezkompromisowej i odważnej duchowości, którą na co dzień żył o. Wenanty. Był młodym kapłanem, franciszkaninem z przełomu XIX i XX wieku.


z darem modlitwy, br. Piotr Natyna


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

życzę..

  Falami sprzecznych myśli szarpany jak burzą chwiał się i gubił Józef. Patrząc na Ciebie, dotąd nietkniętą od męża, snuł ciemny domysł o tajemnym związku, o Nienaganna. Lecz pouczony od Ducha Świętego o tym poczęciu, zawołał: Alleluja! Akatyst, Kontakion 4. „Witaj, matko Baranka i Pasterza”. Pierwszy werset z czwartego ikosu wprowadza nas w tajemnicę Bożego Narodzenia. Ta, w Betlejem, gdzieś na uboczu poza miastem, porodziła Syna. Fakt ten poruszył całą okolicę. Czy Ciebie również? Pierwsi do Baranka Bożego, który miał i zgładził grzechy świata przybyli pasterze. Ufam, że tegoroczny adwent dobrze przeżyłeś. Sam musisz odpowiedzieć sobie na to pytanie. Co w tym czasie było najważniejsze? Czy zbliżyłeś się do Jezusa poprzez sakrament pokuty i pojednania, eucharystii, lekturę Pisma Świętego? Czy zmarnowałeś czas na siedzenie przed ekranem smartfona bądź telewizora. Oto On, oto nadchodzi! Już niebawem będziemy świętować Narodziny Naszego Pana i Zbawcy! Życzę Ci byś ...

kobieta..

Jezus nie ukrywa Swoich emocji i jeżeli jest taka potrzeba okazuje je. Gniew jest jednym z grzechów głównych. Żądza gniewu zakorzenione jest w racjonalnej naturze człowieka, głębiej niż jakakolwiek inna. Rozum i gniew zdolne są do zgodnego współdziałania, bowiem gniew znajduje oparcie w rozumie, który ocenia wagę wyrządzonej krzywdy i pożądanej satysfakcji. Nigdy się nie gniewamy, o ile ktoś nas w jakiś sposób nie zrani – lub o ile nie sądzimy, że to uczynił. Nie każdy jednak gniew jest grzeszny. Najdoskonalszym przykładem sprawiedliwego gniewu znajdujemy w perykopie z 3 niedzieli wielkiego postu rok B. Jednak by gniew nie był grzechem musi spełnić trzy warunki: przyczyna gniewu jest słuszna, np. w obronie czci Boga; nie jest od większy od przyczyny, czyli jest pod kontrolą; jest szybko stłumiony (por. Ef 4,26). W poniedziałek, 8 marca będziemy obchodzić Dzień Kobiet. Każdy człowiek bez względu na płeć, kolor skóry, pochodzenia, przekonań religijnych czy politycznych jest Dzieckiem B...

ale

Perykopa ewangeliczna proklamowana w 13 niedziele zwykłą ukazuje wskazówki, którymi warto się kierować w życiu. Nie bądźmy mściwi. W jednej z samarytańskich wiosek Jezus został nie przyjęty. Było to ciężkie do zaakceptowania przez Apostołów. Od razu chcieli zniszczyć wioskę, jednak Jezus im zabronił. Nie był aż tak przewrażliwiony na własnym punkcie. Nie chciano Go w jednym miejscu, szedł do innego. Jezus się nie obraża na nas. Nie czekaj na lepszy moment, teraz albo nigdy. Nie raz czekamy na lepsze czasy, ale czy one nadejdą? Tego nie wiemy. Nie będzie bardziej sprzyjających warunków, by iść za i z Jezusem. Trzeba sobie radzić tu i teraz, dzisiaj. Pewne okoliczności nigdy się już nie powtórzą. Teraz albo nigdy w życiu. Niektóre decyzje można podjąć tylko w jednym momencie. Już nigdy się nie powtórzy taki moment. Nie odwracaj się, patrz przed siebie. Warto patrzeć z nadzieją w przyszłość. Nie można ciągle wracać do przeszłości i się zadręczać tym co było i rozważać inne scenarius...