Przejdź do głównej zawartości

samotność...


 

„ … Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch...” (Mk 6,7)


Czasami potrzebujemy oderwać się od wszystkiego i wszystkich. Od wszystkich znajomych twarzy i codziennie słyszących głosów. Marzymy, by być sami. Urlop samemu, bez żony, męża, dzieci. Wolny. Sam...

Czasami potrzebujemy oderwać się od wszystkiego i wszystkich. Ale tak naprawdę nie chcemy być sami. Chcemy uciec od starych znajomych, by poznać nowych. Uciekamy od bliskich, aby poznać innych, którzy staną się nam bliscy. Uciekamy od codziennych, do znudzenia tych samych rozmów, aby prowadzić te same rozmowy, ale z innymi.. Nie potrafisz być naprawdę sam.

Czasami potrzebujemy oderwać się od wszystkiego i wszystkich. Jesteśmy stworzeni do życia we wspólnocie. Pozbawiony kontaktu z drugim człowiekiem jesteś nieszczęśliwy. Zagubiony aż do zwariowania. Ludzie, którzy na co dzień drażnią, krzywdzą, przeszkadzają.. dla samotnego człowieka są wybawieniem, lekarstwem.

Czasami potrzebujemy oderwać się od wszystkiego i wszystkich. Ludzie umierają z samotności. Jeżeli nie mają dla kogo żyć, przed kim się otworzyć, na kim się oprzeć. Jeżeli nawet potrafią się wypowiedzieć inaczej, mieć własne zdanie, piszą wiersze, malują, grają, to ktoś musi to jeszcze usłyszeć, zobaczyć. Ludzie samotni wariują i umierają.

Dlatego Jezus w świat posyła nas parami. Tylko wtedy, gdy jest człowiek obok, można wzrastać. Tylko wtedy można się uświęcać. Tylko wtedy można bliźniemu przekazać wiarę i Boga.

Tylko wśród ludzi można się zbawić. Choćbyśmy czasem mieli siebie nawzajem serdecznie dość...

„ … Oni więc wyszli i wzywali do nawrócenia. Wyrzucali też wiele złych duchów oraz wielu chorych uzdrawiali...”


z darem modlitwy, br. Piotr Natyna

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

życzę..

  Falami sprzecznych myśli szarpany jak burzą chwiał się i gubił Józef. Patrząc na Ciebie, dotąd nietkniętą od męża, snuł ciemny domysł o tajemnym związku, o Nienaganna. Lecz pouczony od Ducha Świętego o tym poczęciu, zawołał: Alleluja! Akatyst, Kontakion 4. „Witaj, matko Baranka i Pasterza”. Pierwszy werset z czwartego ikosu wprowadza nas w tajemnicę Bożego Narodzenia. Ta, w Betlejem, gdzieś na uboczu poza miastem, porodziła Syna. Fakt ten poruszył całą okolicę. Czy Ciebie również? Pierwsi do Baranka Bożego, który miał i zgładził grzechy świata przybyli pasterze. Ufam, że tegoroczny adwent dobrze przeżyłeś. Sam musisz odpowiedzieć sobie na to pytanie. Co w tym czasie było najważniejsze? Czy zbliżyłeś się do Jezusa poprzez sakrament pokuty i pojednania, eucharystii, lekturę Pisma Świętego? Czy zmarnowałeś czas na siedzenie przed ekranem smartfona bądź telewizora. Oto On, oto nadchodzi! Już niebawem będziemy świętować Narodziny Naszego Pana i Zbawcy! Życzę Ci byś ...

kobieta..

Jezus nie ukrywa Swoich emocji i jeżeli jest taka potrzeba okazuje je. Gniew jest jednym z grzechów głównych. Żądza gniewu zakorzenione jest w racjonalnej naturze człowieka, głębiej niż jakakolwiek inna. Rozum i gniew zdolne są do zgodnego współdziałania, bowiem gniew znajduje oparcie w rozumie, który ocenia wagę wyrządzonej krzywdy i pożądanej satysfakcji. Nigdy się nie gniewamy, o ile ktoś nas w jakiś sposób nie zrani – lub o ile nie sądzimy, że to uczynił. Nie każdy jednak gniew jest grzeszny. Najdoskonalszym przykładem sprawiedliwego gniewu znajdujemy w perykopie z 3 niedzieli wielkiego postu rok B. Jednak by gniew nie był grzechem musi spełnić trzy warunki: przyczyna gniewu jest słuszna, np. w obronie czci Boga; nie jest od większy od przyczyny, czyli jest pod kontrolą; jest szybko stłumiony (por. Ef 4,26). W poniedziałek, 8 marca będziemy obchodzić Dzień Kobiet. Każdy człowiek bez względu na płeć, kolor skóry, pochodzenia, przekonań religijnych czy politycznych jest Dzieckiem B...

ale

Perykopa ewangeliczna proklamowana w 13 niedziele zwykłą ukazuje wskazówki, którymi warto się kierować w życiu. Nie bądźmy mściwi. W jednej z samarytańskich wiosek Jezus został nie przyjęty. Było to ciężkie do zaakceptowania przez Apostołów. Od razu chcieli zniszczyć wioskę, jednak Jezus im zabronił. Nie był aż tak przewrażliwiony na własnym punkcie. Nie chciano Go w jednym miejscu, szedł do innego. Jezus się nie obraża na nas. Nie czekaj na lepszy moment, teraz albo nigdy. Nie raz czekamy na lepsze czasy, ale czy one nadejdą? Tego nie wiemy. Nie będzie bardziej sprzyjających warunków, by iść za i z Jezusem. Trzeba sobie radzić tu i teraz, dzisiaj. Pewne okoliczności nigdy się już nie powtórzą. Teraz albo nigdy w życiu. Niektóre decyzje można podjąć tylko w jednym momencie. Już nigdy się nie powtórzy taki moment. Nie odwracaj się, patrz przed siebie. Warto patrzeć z nadzieją w przyszłość. Nie można ciągle wracać do przeszłości i się zadręczać tym co było i rozważać inne scenarius...