Nauka o cierpieniu, o krzyżu nie należy do najłatwiejszych. Uczniowie żyli na co dzień z Jezusem, ale nie byli w stanie ogarnąć kolejnych etapów misji swojego Mistrza. Cuda dokonywane przez Jezusa miały skupić uwagę na Nim samym. Po zwróceniu uwagi możliwe było poznanie, po poznaniu konkretne opowiedzenie się za lub przeciw. Byli również i tacy, którzy odeszli zgorszeni. Byli i są tacy, którzy nie są zainteresowani krzyżem tylko samymi cudami.
Wszyscy lubimy doświadczać cudów. Nie udajemy i nie możemy, że w mniejszym bądź większym stopniu będziemy zabiegać o cuda dnia codziennego. Postarajmy się zrobić by na pierwszym miejscu naszego systemu wartości był cud pokory. To właśnie ona dała siłę Jezusowi do wypełnienia woli Ojca – aż po krzyż i śmierć. Pokora pozwala na odnaleźć się w każdej sytuacji, bez żadnego szwanku na duchu. Jeżeli boisz się logiki krzyża, nie pozostawaj sam – pytaj. Pytaj Boga, rozmawiaj z nim, z Jego i naszą Matką – Niepokalaną. Oni z miłością poprowadzą cię w nieznane. Przyjmuj jednak tych, którzy przychodzą do Ciebie z niepewnością. Odpowiadaj na pytania. Pamiętaj, że każdy drobny gest, uśmiech uczy nas pokornego patrzenia na otaczającą nas rzeczywistość.
z darem modlitwy, br. Piotr

Komentarze
Prześlij komentarz