W czasach Jezusa, każdy pobożny Żyd znajdował sobie odpowiedniego nauczyciela prawa. Naturalnie, co za tym idzie, bogatsi mogli sobie pozwolić na lepszych wykładowców. Perykopa z niedzielnej liturgii Słowa przedstawia właśnie jedną z takich prób najęcia Mistrza przez młodego oraz bogatego człowieka.
Jezus wskazuje na sprzedanie majątku, w istocie to zachęca młodzieńca do przyjęcia niebywale dwóch ważnych prawd. Pierwsza mówi, że duchowy wzrost nie jest przywilejem bogaczy. Jezus nam dziś chce przez to powiedzieć, że nie trzeba uciekać w wyjątkowość, aby się z Nim spotkać na modlitwie. Dla Niego każdy z nas jest wyjątkowy. Jednak należy uznać siebie za podobnego do innych i wzrastać we wspólnocie Kościoła, we współpracy z bliźnimi. Druga prawda dotyczy wiary narodu wybranego. Wskazuje na to, że bogactwo i powodzenie są Bożą nagrodą za prawne postępowanie. Jednakowo wymaganie Jezusa w uszach młodzieńca musiało brzmieć co najmniej absurdalnie. Jednak kiedy lepiej przyjrzymy się tej Ewangelii, to dostrzeżemy, że duchowa mechanika, została zaczerpnięta i porównana do patriarchy Abrahama. Umiejętność nieograniczania i zatrzymywania się na Bożych darach umożliwia nam stałą gotowość do podążania za Bogiem.
z darem modlitwy, br. Piotr

Komentarze
Prześlij komentarz