Zapewne gdy Wisława Szymborska pisała wiersz pt. „Wszystko”, nie miała na uwadze ubogiej wdowy z niedzielnej perykopy. Dla bohaterki (wdowy) wszystko naprawdę znaczyło wszystko. W przypadku apostołów, którzy niejednokrotnie wątpili, kłócili się o władzę i pierwsze miejsce, słowo „wszystko” domaga się jednak ujęcia w delikatny cudzysłów.
Czasem śpiewamy w pieśni religijnej - „Wszystko Tobie oddać pragnę”. Ale czy na pewno jestem w stanie to uczynić? Oddać Bogu całe Swoje życie? Powiedzieć, Ufam Tobie bądź mocniejsze – Ty się tym zajmij? Przy czym nie pozostając biernym i czekając na to, że Bóg się wszystkim zajmie. Zawsze musimy czynić to co w naszej mocy. Nie poddawaj się nigdy, bo nigdy nie wiesz co może z tego wyniknąć. Nie poddawaj się nigdy, bo zawsze może wydarzyć się wszystko.
Znasz samego siebie? Bez obaw będziesz mógł odpowiedzieć „tak”, gdy w samym sobie odkryjesz więcej wad, niż postrzegają w tobie inni.
z darem modlitwy, br. Piotr
Komentarze
Prześlij komentarz