Piątą Niedzielę po Wielkanocy charakteryzuje fakt, że czytamy fragment z 13 rozdziału Ewangelii św. Jana. Znajdziemy tam opis Ostatniej Wieczerzy. To właśnie ona poprzedziła mękę i śmierć Jezusa na krzyżu. Jezus przygotowuje swoich bliskich na rozstanie. Zapowiada zaparcie się Piotra i zdradę Judasza. Jan opisuje fakt, o którym nie wspominają pozostali ewangeliści. Jezus umywa uczniom nogi.
Nowe przykazanie? Ale dlaczego nowe? Zostało tutaj użyte słowo - „kainos”. Oznacza nowość co do rodzaju, a nie formy – nowy, nowinka, wcześniej nie istniejący. Różni się to słowo od „neos” - nowy, późniejszy, kolejny. Po wyjściu Judasza, Jezus zwraca się do uczniów. Tłumaczy im, że moment zdrady jest w istocie momentem, w którym Syn został przez Ojca otoczony chwałą. Jezus zapowiada bliskie już rozstanie. Przekazuje w tym momencie uczniom Nowe Przykazanie miłości. Po tym przykazaniu, świat ma poznać, że uczniowie należą do Niego.
Nowością w miłości bliźniego, o którym mówi Jezus jest to, że On daje to przykazanie, które równocześnie wypełnia swoim życiem. Tym również różni się chrześcijaństwo od wszystkich innych religii. Wszyscy założyciele religii mówili jak żyć, a tylko Jezus pokazał. Jezus nie zmusza nas do miłości ślepej i patetycznej. Nie znajdziemy tam też miłości wielkiej, pełniej pasji i tolerancji. Pragnie byśmy się kochali JEGO Miłością. Jest to miłość, która gotowa jest oddać życie za drugiego i przebaczać, dzień po dniu. Przykazanie jest nowe, bo Miłość, do której zaprasza, jest nowa, świeża, niespotykana. Jest to Miłość Jezusa, którą mamy naśladować.
Ta miłość jest bardzo realistyczna. Jan Ewangelista nie mówi o miłości uniwersalnej, która ma objąć cały świat. Jezus przekazując nowe przykazanie pragnie, by było zachowywane w gronie apostołów. Nie oznacza to, że miłość została zarezerwowana tylko dla chrześcijan. Naszym pierwszym obowiązkiem jest kochać braci i siostry w Kościele. Budowy nowego świata nie da się rozpocząć od abstrakcyjnego miłowania całego świata. Trzeba rozpocząć je jak najkonkretniej, kochając tych, którzy stoją obok.
z darem modlitwy, br. Piotr
Komentarze
Prześlij komentarz