Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2021

życie i śmierć

  Kolejny rok, sesja zakończone sukcesem. Można zaczynać wakacje. Pamiętajmy jednak, że wakacji od Pana Boga, od modlitwy, niedzielnej eucharystii NIE MA ! Ostatnie tygodnie obfitowały w rocznice święceń kapłańskich wielu księży czy to zakonnych, czy diecezjalnych. Pamiętajmy o nich w swoich modlitwach. Bez kapłana nie mielibyśmy dostępu do eucharystii i sakramentów. Boimy się śmierci . Czujemy lęk przed odchodzeniem, przed opuszczeniem tego świata, przed cierpieniem, bólem. To wszystko nam towarzyszy. Lęk dotyczy również tego, czy śmierć jest zakończeniem, czy „coś” jest po drugiej stronie. My, chrześcijanie dostajemy wiele pytań odnośnie naszej nadziei na życie „po”, na pochodzenie śmierci i tego, dlaczego nas dotyka. Liturgia 13 niedzieli zwykłej, roku B otwiera przed nami refleksję na ten temat. Jesteśmy zapewnieni w Księdze Mądrości, że Bóg zaprasza nas do nieśmiertelności i nie chce, byśmy doświadczali śmierci, która jest synonimem oddalenia od Niego – Dawcy Życia . Zamia...

burza..

  Wierzysz, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych? Czy naprawdę sądzimy, że Bóg mówi jak w Księdze Hioba, do wzburzonego morza: „Aż dotąd, nie dalej. Tu zapora dla twoich nadętych fal”? Zbyt często utożsamiamy Boga z głosem sumienia - motywacją, aby zachować się, jak należy. Jednak z drugiej strony myślimy o Nim w kategoriach koncepcji czy idei. Dla Europejczyków to jest charakterystyczne, że w Bogu chcemy widzieć zestaw spekulatywnych terminów. Bóg nie jest filozoficzną kategorią. Bóg nie jest również zbiorem pozytywnych uczuć czy freudowskim superego. Bóg jest kompletnie inny od naszych wyobrażeń. Zadaj sobie dziś pytanie: kiedy z tej różnicy zdaje sobie sprawę? Może dopóki nie stanie się nic spektakularnego, gwałtownego, dopóty Boga traktujemy jako wytwór naszych pragnień? Jako sumę oczekiwań? Kiedy uwidoczni się nasza nieznajomość boskich spraw? Czy dopiero gdy Bóg powie do dzikiego żywiołu „milcz, ucisz się”? Wówczas dopiero będziemy jak uczniowie i zapytamy jak oni - „Kim w...

droga

  Nasza ojczyzna jest w niebie (por. Flp 3,20). Tutaj, na ziemi jesteśmy tylko przechodniami. Święty Piotr w swoim liście chrześcijan nazywa przybyszami: „Piotr, apostoł Jezusa Chrystusa, do wybranych, przybyszów” (1P 1,1). Nie są to przybysze z innych krajów. Pochodzimy i zmierzamy do Boga. Celem naszego życia jest zbawienie, życie wieczne. W konstytucji „Gaudium et spes” w punkcie 10 możemy przeczytać, że człowiek nieustannie przeżywa rozdarcie, gdyż z jednej strony „będąc stworzeniem, doświadcza swoich ograniczeń, a z drugiej – czuje się nieograniczony w swoich pragnieniach i powołany do wyższego życia”. Święty Jan Paweł II mówił, że życie jest drogą, więc nie powinniśmy się do niego zbytnio przywiązywać. Pobyt na ziemi jest tęsknotą i oczekiwaniem na wieczne mieszkanie w niebie. Módlmy się razem z psalmistą „O jedno prosiłem Pana, o to zabiegam: Abym mógł mieszkać w domu Pana przez wszystkie dni życia mego” (Ps 27,4). Duchowość odnosi się do wartości, którymi człowiek chce, p...

człowiek

  Bóg pyta Adama – „Gdzie jesteś?”. Jednocześnie pyta każdego z nas, w ten sposób rozpoczyna historię zbawienia. Nie chodzi tutaj o zlokalizowanie przestrzenne pierwszego człowieka. Jest to pytanie, które wyraża tęsknotę Boga Stwórcy za swoim stworzeniem. Bóg nigdy z nas nie rezygnuje, pomimo że w wolności wybieramy często grzech. Historia rozpoczęta w raju swój szczyt osiąga w historii Jezusa. To On ostatecznie pokonał szatana i w ten sposób zezwolił nam na powrót do Boga. Pragnienie Boże zostało wypełnione w Jezusie. To od nas zależy czy przyjmiemy tą łaskę czy nie. Dziś od Jezusa słyszymy, że jesteśmy jego braćmi i siostrami. Czy Ty przyjmujesz tę godność? ciąg dalszy o o. Wenantym: Ojciec Wenanty zmarł mając zaledwie trzydzieści dwa lata, w siódmym roku kapłaństwa. W czym tkwi tajemnica jego życia, które dziś interesuje, fascynuje tylu ludzi? Dlaczego dziś po ponad 100 latach od jego śmierci chcemy poznać jego życie zakonne, jego duchowość. Przytaczamy jego słowa: „Nie bądźmy ...